dzialamy
| 20 lutego 2014 ]

Apel Myrosława Marynowycza

Czego Ukraina może oczekiwać dziś od Zachodu?

Piszę do was jako były wię­zień sumie­nia w erze Breż­nie­wa. Wszyst­kie inne moje tytu­ły nie mają zna­cze­nia wobec tego, co dzie­je się na krwa­wią­cym, ukra­iń­skim Maj­da­nie.

Przez całe życie podzi­wia­łem cywi­li­za­cję Zacho­du jako dome­nę war­to­ści. Dziś bli­ski jestem para­fra­zy słów Szek­spi­ra: „Sła­bo­ści, two­je imię – Euro­pa!”. Cię­żar zawar­tej w nich gory­czy odpo­wia­da sile naszej miło­ści do Euro­py.

Jeśli wciąż jesz­cze obcho­dzi to kogo­kol­wiek w krę­gach odpo­wie­dzial­nych za podej­mo­wa­nie decy­zji, spró­bu­ję odpo­wie­dzieć na pyta­nie posta­wio­ne w tytu­le.

Po pierw­sze i naj­waż­niej­sze, prze­stań­cie „wyra­żać głę­bo­kie zatro­ska­nie”. Ci, któ­rzy pro­te­stu­ją na Maj­da­nie, mają już aler­gię na tę fra­zę, w zaist­nia­łych oko­licz­no­ściach pozba­wio­ną sen­su, gdy tym­cza­sem prze­stęp­cy nale­żą­cy do ukra­iń­skie­go gan­gu rzą­do­we­go świet­nie się bawią, szy­dząc z bez­rad­no­ści Unii Euro­pej­skiej.

Wpro­wadź­cie sank­cje. Nie trać­cie cza­su na szu­ka­nie ich pię­ty achil­le­so­wej: są nią pie­nią­dze zde­po­no­wa­ne w waszych ban­kach. Wyeg­ze­kwuj­cie swo­je wła­sne pra­wa i powstrzy­maj­cie pra­nie pie­nię­dzy. Euro­pa, któ­rej chce­my być czę­ścią, nigdy nie przed­ło­ży ich war­to­ści ponad abso­lut­ną war­tość ludz­kie­go życia.

Cof­nij­cie też zachod­nie wizy dla wszyst­kich gang­ste­rów zasia­da­ją­cych w insty­tu­cjach rzą­do­wych i dla ich rodzin. To skan­dal, że zwy­kli Ukra­iń­cy, wio­dą­cy swo­je pro­ste życie, by otrzy­mać wizę, zobo­wią­za­ni są do legi­ty­mo­wa­nia się drze­wa­mi gene­alo­gicz­ny­mi swo­ich przod­ków, pod­czas gdy rzą­dzą­cy prze­stęp­cy, win­ni mor­derstw, „znik­nięć” i oszustw, na oczach całe­go świa­ta cie­szą się fak­tycz­ną wol­no­ścią podró­żo­wa­nia po Euro­pie.

Nie słu­chaj­cie pro­pa­gan­do­wych szcze­ka­czek Janu­ko­wy­cza i Puti­na. Po pro­stu zatkaj­cie sobie uszy. Naucz­cie się roz­szy­fro­wy­wać ich kłam­stwa, w prze­ciw­nym wypad­ku to oni pozba­wią was zdol­no­ści do samo­obro­ny.

Zamiast tego słu­chaj­cie ukra­iń­skich mediów, któ­re poświę­ca­ją życie swo­ich dzien­ni­ka­rzy, by dotrzeć do wia­ry­god­nych infor­ma­cji. Nie pole­gaj­cie zbyt moc­no na infor­ma­cjach prze­ka­zy­wa­nych przez swo­ich kore­spon­den­tów w innych kra­jach, któ­rzy przy­jeż­dża­ją na Ukra­inę na jeden albo dwa dni. Zatrud­niaj­cie Ukra­iń­ców miesz­ka­ją­cych w tym kra­ju do tłu­ma­cze­nia ukra­iń­skie­go krzy­ku cier­pie­nia. Zapłać­cie za to już teraz, zamiast cze­kać na pie­nią­dze z przy­szło­rocz­nych budże­tów.

Przy­jedź­cie do ukra­iń­skich szpi­ta­li i poroz­ma­wiaj­cie z tak zwa­ny­mi „eks­tre­mi­sta­mi”, któ­rzy chcą „oba­lić legal­nie wybra­ny rząd”; któ­rzy „bru­tal­nie pobi­li” poli­cjan­tów i „z pre­me­dy­ta­cją” spo­wo­do­wa­li eks­plo­zję, żeby się pora­nić. Tak, woj­na ma okrut­ne obli­cze. Ale, przy­cho­dząc na Maj­dan, ci ludzie powtó­rzy­li nie­mal sło­wo w sło­wo to, co król Jerzy VI powie­dział oby­wa­te­lom swo­je­go kra­ju 3 wrze­śnia 1939: „Zosta­li­śmy zmu­sze­ni do wej­ścia w kon­flikt, ponie­waż wezwa­no nas do tego, by prze­ciw­sta­wić się zasa­dzie, któ­ra – jeśli by mia­ła zwy­cię­żyć – oka­za­ła­by się zgub­na dla każ­de­go cywi­li­zo­wa­ne­go porząd­ku na świe­cie”.

Opuść­cie swo­je stre­fy kom­for­tu! Przy­po­mnij­cie sobie zepsu­tych sta­ro­żyt­nych Rzy­mian, któ­rzy w swo­im cza­sie się na to nie zde­cy­do­wa­li. Ugła­ski­wa­nie Puti­na nie zapew­ni wam bez­pie­czeń­stwa. Pozwa­la­jąc mu prze­jąć kon­tro­lę nad Ukra­iną, wysta­wi­cie świa­to­wy pokój na jesz­cze więk­szą pró­bę. Ukra­ina podzie­lo­na siłą nie przy­nie­sie świa­tu poko­ju, tak jak nie przy­nio­sły go podzie­lo­ne siłą Niem­cy i Pol­ska.

Zakończ­my, soli­da­ry­zu­jąc się z kró­lem i z oby­wa­te­la­mi Ukra­iny: „Zada­nie, któ­re przed nami stoi, jest trud­ne. Cze­ka­ją nas złe dni, a woj­na nie będzie się już toczyć wyłącz­nie na polu bitwy. Może­my jed­nak tyl­ko uczy­nić to, co nale­ży, tak jak się nam wyda­je, i pokor­nie powie­rzyć naszą spra­wę Bogu. Jeśli każ­dy z osob­na i wszy­scy razem pozo­sta­nie­my jej wier­ni, goto­wi do każ­dej służ­by i poświę­ce­nia, jakiej może ona wyma­gać, wów­czas, z Bożą pomo­cą, zwy­cię­ży­my”.

Pro­fe­sor Myro­sław Mary­no­wycz

 

 

Modlitwa o pokój na Ukrainie

Eucha­ry­stia w inten­cji poko­ju na Ukra­inie oraz za pole­głych w ostat­nich dniach będzie spra­wo­wa­na w naj­bliż­szą nie­dzie­lę, 23 lute­go, o godz. 11.00 w Bazy­li­ce Archi­ka­te­dral­nej św. Jana na Sta­rym Mie­ście, ul. Świę­to­jań­ska 8.

Ado­ra­cja Naj­święt­sze­go Sakra­men­tu i modli­twa o pokój będzie trwa­ła w koście­le Naj­święt­sze­go Zba­wi­cie­la na pl. Zba­wi­cie­la, w nie­dzie­lę 23 lute­go, w godz. 14.00-18.30.