dzialamy
| 12 lutego 2013 ]

Bierz i czytaj

Naj­bar­dziej kre­atyw­na gru­pa spo­łecz­na? Stu­den­ci chcą­cy zali­czyć przed­miot! A jak pomy­sły się koń­czą, to… Zaraz, zaraz zacznij­my od począt­ku. Pew­na kra­kow­ska uczel­nia. Pro­jekt „Czy­taj – Pod­ry­waj”. Stu­den­ci mają za zada­nie przy­go­to­wać mate­riał audio­wi­zu­al­ny. Efekt? Fil­mik, któ­ry jako pastisz był­by genial­ny. Ale jako spot kam­pa­nii spo­łecz­nej, nie­ste­ty, puka w dno od spodu. Znie­chę­ca do lek­tu­ry i zdu­mie­wa bra­kiem kul­tu­ry (fine­zja rymu nie­za­mie­rzo­na) boha­te­rów. Zain­te­re­so­wa­nych odsy­łam do poniż­sze­go nagra­nia. Z bólem ser­ca.

Na odtrut­kę wró­ci­łam do utwo­ru sprzed lat. Tekst i muzy­ka Jac­ka Kacz­mar­skie­go. Boha­ter pie­śni? „Refor­ma­tor, here­tyk, poli­tyk”. Mar­cin Luter. Pro­szę bar­dzo posłu­chać:

Bar­dzo waż­na zachę­ta na koń­cu utwo­ru: „Lecz niech czy­ta, kto umie, /Niech nauczy się czy­tać! /Niech powra­ca – do Sło­wa!” – pro­ste, praw­da?

To może czas na powrót do bene­dyk­tyń­skiej prak­ty­ki? Zało­ży­ciel zako­nu, świę­ty patron Euro­py, w „Regu­le” zachę­cał, by każ­dy mnich w okre­sie Wiel­kie­go Postu prze­czy­tał jed­ną książ­kę. Genial­ny pomysł, nie tyl­ko dla zakon­ni­ka!

Potrzeb­na jakaś reko­men­da­cja? Pole­cam naj­więk­szy świa­to­wy best­sel­ler. Aż 73 książ­ki w jed­nej! Prze­tłu­ma­czo­ne (i tłu­ma­czo­ne nadal) na wie­le języ­ków. Dostęp­ne też w cało­ści onli­ne. Znaj­dziesz tu i naj­lep­szy kry­mi­nał (nie­je­den!), i wizje przy­szło­ści (100% się wypeł­ni), i rady mędr­ca (Coel­ho może się scho­wać), i naj­go­ręt­szy ero­tyk (z opi­sa­mi), i porad­nik, jak zna­leźć jedynego/jedyną (z aniel­ską pomo­cą), i narze­ka­nia (to nie tyl­ko pol­ska spe­cjal­ność), i histo­rie dla fanów akcji (typu misja Sodo­ma i Gomo­ra), i dla wal­czą­cych femi­ni­stek (z kobie­tą w roli głów­nej, czy­li rzecz o tym, jak mądrze wyko­rzy­stać kołek lub spra­wić, by on stra­cił dla niej gło­wę, dosłow­nie!)… Tak, tak: to wszyst­ko jest w Biblii. Więc bierz ją i czy­taj!

[Przed prze­czy­ta­niem skon­sul­tuj się z dorad­cą ducho­wym: odpo­wied­nie sto­so­wa­nie zapew­nia nie tyl­ko odpust zupeł­ny, lecz tak­że życie wiecz­ne].