Myślimy

nie ma może Dywiz tęgiej gło­wy filo­zo­ficz­nej, ale i jemu zda­rza się zdzi­wić świa­tem rze­czy, ludzi i powie­trza. Potem mówi: „Tajem­ni­ca” i spi­su­je mania­kal­nie.

Archiwum artykułów z kategorii: Myślimy

| 8 listopada 2017 ]
Bashert

Bashert – to było sło­wo, któ­re­go bra­ko­wa­ło w moim słow­ni­ku. Intu­icyj­nie wyczu­wa­łam, że ist­nie­je, ale musia­łam je dopie­ro odna­leźć. Odkry­łam je dzię­ki ame­ry­kań­skiej poet­ce o pol­sko-żydow­skich korze­niach Ire­nie Klep­fisz i jej przej­mu­ją­ce­mu wier­szo­wi Bashert.

| 9 maja 2017 ]
O Bogu, który wyprowadza z Egiptu. Tu i teraz

Ks. Ada­miak spraw­nie poru­sza się po orbi­cie współ­cze­snej kul­tu­ry. To widać nie­mal na każ­dej stro­nie książ­ki „Zawsze jest Wyj­ście”. Poja­wia­ją się w niej odnie­sie­nia do poezji Her­ber­ta, Lecho­nia, pio­se­nek Kazi­ka i Jac­ka Kacz­mar­skie­go, a przede wszyst­kim „Wład­cy pier­ście­ni”.

| 4 sierpnia 2016 ]
Kilka słów o piersiach

Moż­na z kar­mią­cej pier­si zro­bić pierś wabią­cą, ero­tycz­ną. Ale wte­dy pro­ble­mem nie jest pierś kar­mią­ca, któ­rej już nie ma, tyl­ko ta ero­tycz­na, któ­rą bez­myśl­nie wywo­ła­no. Cho­ciaż, mówiąc szcze­rze, nigdy nie spo­tka­łem się z mat­ka­mi, któ­re by z kar­mią­cy­mi pier­sia­mi wyczy­nia­ły jakieś cudac­twa.

| 6 lipca 2016 ]
Poezja – Groźba i Odkupienie

Geof­frey Hill mówił o swo­jej twór­czo­ści, że jest ona „marze­niem here­ty­ka o zba­wie­niu wyra­żo­nym w obra­zach orto­dok­sji, z któ­rej on sam został eks­ko­mu­ni­ko­wa­ny”. Reli­gia inte­re­so­wa­ła go nie jako doda­tek, orna­ment do spo­koj­ne­go życia w libe­ral­nym spo­łe­czeń­stwie, ale jako być może samo cen­trum.

| 5 maja 2016 ]
Przyczynek do teologii powieści

Zagad­nie­nie „świę­to­ści w lite­ra­tu­rze” zda­je się skry­wać coś napraw­dę istot­ne­go, jakiś nie­ja­sny i węzło­wy punkt w kul­tu­rze, któ­ry powi­nien zasta­na­wiać ludzi Kościo­ła. Jako czy­tel­nik chciał­bym docze­kać takiej powie­ści o świę­to­ści, któ­ra była­by zwy­cię­ska i któ­rej autor nie zechciał­by opa­try­wać tytu­łem „Idio­ta”.

| 19 kwietnia 2016 ]
Głos w sprawie powieści katolickiej

„Powieść kato­lic­ka” była w pew­nym sen­sie syno­ni­mem kato­lic­kie­go huma­ni­zmu. To, co zda­wa­ło się naj­wyż­sze w ludz­kiej (a w każ­dym razie fran­cu­skiej) kul­tu­rze – powieść – łączy­ło się w niej w jed­no z wia­rą kato­lic­ką, któ­ra, zgod­nie z wyra­że­niem Mari­ta­ina, „oczysz­cza­ła źró­dło” lite­ra­tu­ry, czy­li duszę twór­cy.

| 21 lutego 2016 ]
Ortodoks i heretyk

Ratun­ku dla Kościo­ła, któ­ry zna­lazł się jego zda­niem w sta­nie atro­fii, upa­try­wał Nowo­siel­ski w zro­zu­mie­niu tego, jak istot­ną war­tość przy­no­si sztu­ka. Zatrzy­mu­jąc się jedy­nie na tym, co wyra­żal­ne dys­kur­syw­nie, wspól­no­ta wier­nych odci­na sobie moż­li­wość prze­ka­zy­wa­nia istot­nej czę­ści tajem­ni­cy wia­ry.

| 19 lutego 2016 ]
Franciszek bez lukru

Wszy­scy zna­my obra­zy św. Fran­cisz­ka z popkul­tu­ry i cen­trów piel­grzym­ko­wych oraz skle­pów z dewo­cjo­na­lia­mi. Nie­obec­ny wzrok, naiw­ne spoj­rze­nie, głup­ko­wa­ty wyraz twa­rzy i zwie­rzę­ta wko­ło. Nie taki jest Fran­ci­szek u Richar­da Roh­ra.

| 27 stycznia 2016 ]
Wspomnienia z getta

Od kil­ku dni wiel­ką trud­ność spra­wia mi cho­dze­nie po moim mie­ście. Obra­zy, któ­re mi towa­rzy­szą, nie dają mi spo­ko­ju. Te zatło­czo­ne uli­ce, brud­ne, wil­got­ne podwór­ka, stra­ga­ny, na któ­rych ludzie posłu­gu­ją się nie­zna­ną mi mową – ta strasz­na bie­da i żebrak woła­ją­cy o pomoc. Obra­zy z war­szaw­skie­go get­ta.

| 14 sierpnia 2015 ]
Papieska ekologia

Roz­wa­ża­nia Fran­cisz­ka na temat rela­cji czło­wie­ka z ota­cza­ją­cym go świa­tem przy­ro­dy są w znacz­nej mie­rze kon­ty­nu­acją i obszer­nym roz­wi­nię­ciem naucza­nia papie­skie­go od Paw­ła VI do Bene­dyk­ta XVI. Jed­nak wie­le frag­men­tów ency­kli­ki tchnie ory­gi­nal­no­ścią i nie znaj­dzie­my dla nich inspi­ra­cji we wcze­śniej­szych doku­men­tach Magi­ste­rium.

| 12 sierpnia 2015 ]
Kult własności a natura

No i to jest wła­śnie pro­blem z tą całą natu­rą. Nie da się pre­cy­zyj­nie usta­lić, do kogo nale­ży, a w cza­sach kul­tu wła­sno­ści pry­wat­nej i jej fety­szy­za­cji jest to ogrom­na wada. Po zgrzeb­nych latach PRL rzu­ci­li­śmy się budo­wać naszą pry­wat­ną wła­sność, któ­ra podob­no zawsze jest dużo lep­sza i bar­dziej efek­tyw­na od wła­sno­ści wspól­nej.

| 10 sierpnia 2015 ]
Wegedieta, czyli chrześcijańska asceza

Wege­ta­ria­nizm jako posta­wa lewi­co­wo anty­sys­te­mo­wa nie jest czymś nie­zna­nym, ale jako część oso­bi­ste­go prze­ży­wa­nia kato­li­cy­zmu? W moim przy­pad­ku tak wła­śnie jest: nawró­ce­nie, któ­re prze­ży­łem, zbie­gło się w cza­sie z przej­ściem na wege­ta­ria­nizm, a oba te fak­ty połą­czy­ły się ze sobą nie­ro­ze­rwal­nie.

| 4 lipca 2015 ]
Krajobraz po klęsce

Może aktu­al­na chwi­la jest dobra, by zasta­no­wić się, czy cała ener­gia, jaką loku­je­my w wal­kę o zmia­nę pra­wa, nie powin­na być spo­żyt­ko­wa­na na kształ­ce­nie w spra­wie­dli­wo­ści wszyst­kich ludzi. Dobrze ukształ­to­wa­ne­mu sumie­niu nie zagra­ża­ją żad­ne usta­wy, naka­zy czy roz­po­rzą­dze­nia wła­dzy.

| 18 czerwca 2015 ]
Sam się zabawisz, ale się nie zbawisz

Wciąż szu­ka­my obec­no­ści Jezu­sa zbyt dale­ko, gdzie indziej, nie tam, gdzie trze­ba. Roz­mi­ja­my się. I obli­cze świa­ta wyglą­da tak, jak wyglą­da. Szu­ka­my Boga, mówi­my, że Go nie spo­tka­li­śmy, że nikt Go nie widział, a zapo­mi­na­my, że jest On w twa­rzy dru­gie­go.

| 31 maja 2015 ]
…i Ducha Świętego. Amen

Może była w tym odro­bi­na mądro­ści, że jako dziec­ko pod oso­bę Tego, o któ­rym śpie­wa­my: „Duchu ogniu, Duchu żarze”, pod­sta­wi­łam sobie wize­ru­nek gory­la – pla­sti­ko­wej zabaw­ki, któ­ra budzi­ła we mnie prze­ra­że­nie.

| 5 maja 2015 ]
Błogosławiony, który wprowadza pokój

Moty­wu­je mnie prze­kła­dal­ność życio­wych postaw i wybo­rów Bar­to­szew­skie­go na dzi­siej­szą rze­czy­wi­stość – zarów­no kra­jo­wą, jak i mię­dzy­na­ro­do­wą w kon­tek­ście Sło­wa Boże­go. Inspi­ru­ją­ce odwo­ła­nie bp. Rysia do szó­ste­go bło­go­sła­wień­stwa pro­wa­dzi mnie do zada­nia pyta­nia: jak dziś wpro­wa­dzać pokój w Pol­sce i na świe­cie?

| 30 marca 2015 ]
Nie złamie trzciny nadłamanej…

Maria Kar­łow­ska poma­ga­ła kobie­tom uwi­kła­nym w pro­sty­tu­cję, nie bała się zaglą­dać do naj­nędz­niej­szych wiel­ko­miej­skich slum­sów, wycią­gać dziew­czyn ze zgni­łych nor w sute­re­nach. Cały czas pamię­ta­ła: „Nie łamać trzci­ny, tyl­ko ją pod­no­sić”.

| 27 marca 2015 ]
Jak Bóg

„Będzie­cie jak bogo­wie” – to obiet­ni­ca od same­go Boga, ale też kusze­nie pocho­dzą­ce od dia­bła. Bliź­nia­cze rze­czy­wi­sto­ści, w isto­cie róż­nią­ce się od sie­bie jak świa­tło i ciem­ność. Taka sama obiet­ni­ca, ale inna dro­ga reali­za­cji i inne owo­ce – wie­my prze­cież, że sza­tan jest ojcem kłam­stwa.

| 3 marca 2015 ]
Bez czułości nie ma zmiany

Porzu­cić swo­je pro­jek­cje Boga nie jest łatwo. To dla­te­go wia­ra jest rzad­ko­ścią, a tak bar­dzo roz­po­wszech­nio­na jest reli­gia. Przy­czy­ną takie­go sta­nu rze­czy jest fakt, że reli­gia jest czę­sto tyl­ko środ­kiem słu­żą­cym utrzy­ma­niu nasze­go zna­ne­go obra­zu Boga, nawet jeśli jest on pato­lo­gicz­ny i destruk­cyj­ny.

| 17 lutego 2015 ]
Sztuka sakralna a sztuka wzajemności

Praw­dzi­wa sztu­ka sakral­na, w ogó­le sztu­ka, jest w peł­ni moż­li­wa tyl­ko w spo­łe­czeń­stwie opar­tym na wza­jem­no­ści. Nasza współ­cze­sna Pol­ska jest takim spo­łe­czeń­stwem tyl­ko w nie­wiel­kim stop­niu, a więc i sztu­ka musi nie­do­ma­gać.

| 24 stycznia 2015 ]
Upadek sztuki, sztuka upadku

Stan współ­cze­snej sztu­ki sakral­nej w Pol­sce świad­czy o dzia­ła­ją­cym pod­skór­nie mecha­ni­zmie oblę­żo­nej twier­dzy, każą­cym nam zabu­do­wy­wać nasze mia­sta coraz więk­szą ilo­ścią coraz wyż­szych pomni­ków i świą­tyń, sta­ra­jąc się zasło­nić arty­stycz­ną pust­kę, któ­ra za nimi stoi. Czy nie pora zmie­nić kurs?

| 23 stycznia 2015 ]
U studni − jedność chrześcijan

Kie­dy sama­ry­tań­ska kobie­ta wyzna­je wia­rę w Jezu­sa, pozo­sta­wia swój dzban i idzie do mia­sta, aby zwo­łać wszyst­kich miesz­kań­ców. Kobie­ta ta praw­do­po­dob­nie pro­wa­dzi­ła roz­wią­zły tryb życia i uni­ka­ła poja­wia­nia się w więk­szych zgro­ma­dze­niach. Po spo­tka­niu z Jezu­sem zosta­wia swój strach.

| 19 stycznia 2015 ]
Chrześcijaństwo – przemieniające doświadczenie Boga

Filo­zo­ficz­na sła­bość kry­ty­ki Dudy­cza wią­że się z jego zało­że­niem, że to, co dzie­je się na pozio­mie ducha i świa­do­mo­ści, jest mniej real­ne niż to, co dzie­je się na pozio­mie empi­rycz­nie uchwyt­nym.

| 16 stycznia 2015 ]
W poszukiwaniu punktów zaczepienia

Może jed­nak bliż­szy nam jest ukry­ty Bóg o. Szu­sta­ka, któ­re­go nawet świę­ci mogli zin­ter­pre­to­wać w inny spo­sób, ale któ­ry za to jest obec­ny w histo­rii każ­de­go czło­wie­ka? Może jest On bli­żej nas niż Bóg Dudy­cza, któ­ry obja­wił się w spo­sób nie­po­zo­sta­wia­ją­cy wąt­pli­wo­ści wybra­nym?

| 15 stycznia 2015 ]
Ojciec Szustak to Pies Pański, a nie filatelista

Obra­zy z Biblii cały czas dla o. Szu­sta­ka się dzie­ją, to nie jest histo­ria zamknię­ta w pięk­nym znacz­ku, któ­ry trzy­ma­my w kla­se­rze i od cza­su do cza­su go sobie oglą­da­my, cmo­ka­jąc, jakie to pięk­ne cudeń­ko wte­dy się zadzia­ło. Biblia to nie kla­ser. Sło­wa w Biblii to dabar – wyda­rze­nie, któ­re się dzie­je tu i teraz, a nie w prze­szło­ści.

| 14 stycznia 2015 ]
Żywe Słowo na palmie

Meto­da sto­so­wa­na przez ojca Szu­sta­ka jest niczym innym niż ory­ge­ne­sow­skim docie­ka­niem do sed­na Sło­wa, jest roz­kła­da­niem go na czę­ści pierw­sze, a przy tym oży­wia­niem go i spra­wia­niem, że zaczy­na ono tęt­nić w słu­cha­czu.

| 13 stycznia 2015 ]
Bóg nie wprost

Żeby w „gore­ją­cym krze­wie” dopa­trzeć się Boga i wypro­wa­dzić Lud Boży z Egip­tu, trze­ba mieć coś wię­cej niż sam znak, trze­ba umieć go odczy­tać. Ta sama zdol­ność pozwa­la nam sły­szeć Boga w gło­sie dru­gie­go czło­wie­ka, widzieć Go w Naj­święt­szym Sakra­men­cie, zna­leźć Pana przy kom­pu­te­rze i w brud­nych pie­lu­chach dziec­ka.

| 12 stycznia 2015 ]
Odpowiedzialność autorytetu

Nale­ży zapy­tać przede wszyst­kim, co jest fun­da­men­tem nawró­ce­nia. Czy Bóg i jego orę­dzie miło­ści, czy też cha­ry­zma­tycz­ny i podzi­wia­ny kapłan, któ­ry prze­ma­wia tak pięk­nie, tak praw­dzi­wie, że ser­ce rwie się do zanu­rze­nia w każ­dym sło­wie?

| 9 stycznia 2015 ]
Realne i metaforyczne

Jaro­sław Dudycz, kry­ty­ku­jąc jed­ną meto­dę, sta­je się ofia­rą kolej­nej. Zda­je się, że autor, kry­ty­ku­jąc psy­cho­ana­li­tycz­ną meto­dę o. Szu­sta­ka, walo­ry­zu­je jed­no­cze­śnie swo­ją wła­sną, dla któ­rej wszel­ki sens poza sen­sem dosłow­nym jest od razu podej­rza­ny i nie­peł­ny.

| 8 stycznia 2015 ]
Zobaczę, że jestem jak Piotr

Jaro­sław Dudycz zarzu­ca o. Szu­sta­ko­wi m.in., że do tek­stów biblij­nych pod­cho­dzi jak do lite­ra­tu­ry pięk­nej, inter­pre­tu­jąc „fak­ty” meta­fo­rycz­nie. To jed­nak Dudycz popeł­nia błąd, trak­tu­jąc wyda­rze­nie opi­sa­ne w Pię­ciok­się­gu niczym w kro­ni­ce wyda­rzeń we współ­cze­snym rozu­mie­niu tego sło­wa. To ana­chro­nizm.

| 7 stycznia 2015 ]
Między teologią a psychologią – manowce ojca Szustaka

Ojciec Szu­stak bar­dzo chęt­nie odno­si zda­rze­nia z Pisma Świę­te­go do losów swo­ich i tych ludzi, któ­rym gło­si kaza­nia. Są to bar­dzo cie­ka­we inter­pre­ta­cje, ale z dru­giej stro­ny zda­ję sobie spra­wę z tego, że taka psy­cho­ana­li­tycz­na wykład­nia Pisma Świę­te­go może pro­wa­dzić na manow­ce.

| 24 grudnia 2014 ]
Jak On biegnie!

„Choć nie widać mnie, ja klnę się, że ser­ce me bije i ludzi kochać spie­szę. Rad bym wszyst­kich was sumien­nie uści­skać, ale prze­bi­cie może być i zaczę­ło­by bły­skać” − te sło­wa Spię­ty wkła­da w muzy­kę, a ja zamiast elek­trycz­ne­go anio­ła stró­ża, o któ­rym mowa w tek­ście, widzę wyobraź­nią Boga, któ­ry pra­gnie bli­sko­ści z czło­wie­kiem.

| 13 grudnia 2014 ]
Obywatel wolność

„Oby­wa­tel Stuhr” to książ­ka skła­da­ją­ca się z trzech czę­ści: dwóch wywia­dów i sce­na­riu­sza fil­mu fabu­lar­ne­go. A do tego tro­chę dodat­ków – w posta­ci zdjęć, wstę­pu czy komen­ta­rzy reży­ser­skich. Co spa­ja te wszyst­kie ele­men­ty? Sło­wo klucz, czy­li „oby­wa­tel” wła­śnie.

| 17 listopada 2014 ]
Bez omijania przydrożnych kapliczek

Czy­ta­nie Mar­ty Kwa­śnic­kiej to przy­jem­ność wie­lo­ra­ka i mało tu jed­nej meta­fo­ry. Ale w moim przy­pad­ku nasu­wa się naj­sil­niej wła­śnie jed­na – jaz­dy samo­cho­dem z oso­bą dosko­na­le panu­ją­cą nad kie­row­ni­cą. Przy czym zwy­kle nie jest to spo­koj­na prze­jażdż­ka, lecz bra­wu­ro­we, poetyc­kie wyści­gi.

| 3 października 2014 ]
Wilkowyje i Totusy

Jest w „Ran­czu” wie­le z tego, na czym kato­lic­cy publi­cy­ści ście­ra­ją sobie codzien­nie do znu­dze­nia kla­wia­tu­ry. Jest mło­dy wika­ry, tak zagłę­bio­ny w pismach Toma­sza z Akwi­nu i innych wiel­kich, że stra­cił wszel­kie zdol­no­ści komu­ni­ka­cyj­ne poza języ­kiem -izmów i łaci­ni­zmów.

| 18 września 2014 ]
Czy Bóg odwiedza talk-show?

Tomasz Ter­li­kow­ski wystą­pił w show Kuby Woje­wódz­kie­go. Zawrza­ło. Nie­któ­rzy byli znie­sma­cze­ni już samym fak­tem, że T. Ter­li­kow­ski się na to zgo­dził (powo­ły­wa­li się chy­ba na jakąś ewan­ge­licz­ną zasa­dę, w myśl któ­rej z grzesz­ni­ka­mi się nie roz­ma­wia, bo i Pan Jezus nigdy tego nie czy­nił).

| 8 września 2014 ]
Czego słucha papież?

Jeśli w kon­tak­tach z inny­mi ludź­mi, od pry­wat­nych rela­cji poczy­na­jąc, na życiu publicz­nym koń­cząc, chce­my dać prze­strzeń dla czy­je­goś (tak­że papie­skie­go) sumie­nia, musi­my być przy­go­to­wa­ni na nie­ła­twą kon­se­kwen­cję takiej wol­no­ści. Tą kon­se­kwen­cją jest koniecz­ność zaufa­nia.

| 29 sierpnia 2014 ]
Różne charaktery − w Kościele

Kar­dy­nał Car­lo Maria Mar­ti­ni, zmar­ły dwa lata temu, dla jed­nych jest wzo­rem arcy­bi­sku­pa, dla innych ­− anty­pa­pie­żem. Książ­ka zna­ne­go waty­ka­ni­sty Andrei Tor­niel­lie­go „Nie­po­kor­ny kar­dy­nał” pozwa­la spoj­rzeć na oso­bę kard. Mar­ti­nie­go w wywa­żo­ny spo­sób i poznać fak­tycz­ne tło jego kon­tro­wer­syj­nych wypo­wie­dzi.

| 27 sierpnia 2014 ]
Bezdomność

Bio­rę sobie do ser­ca mani­fest Tho­ma­sa Ste­ar­na Elio­ta, nawo­łu­ją­cy chrze­ści­jan do czy­ta­nia arcy­dzieł lite­ra­tu­ry (nie­ko­niecz­nie pisa­nych z teo­lo­gicz­nym namy­słem) w taki spo­sób, aby wydo­by­wać z nich treść aktu­al­ną dla czło­wie­ka odku­pio­ne­go krwią Chry­stu­sa. Wła­śnie dla­te­go „Ludzie bez­dom­ni” są powie­ścią tak nie­po­ko­ją­cą.

| 26 sierpnia 2014 ]
Kościół, Franciszek, świat

„W adhor­ta­cji Fran­ci­szek prze­pro­wa­dził moc­ną kry­ty­kę, ale nie przed­sta­wił pozy­tyw­nej wizji, nie sfor­mu­ło­wał zapro­sze­nia do pora­dze­nia sobie ze zdia­gno­zo­wa­ny­mi zagro­że­nia­mi” – o adhor­ta­cji „Evan­ge­lii gau­dium” mówi bp Grze­gorz Ryś w roz­mo­wie z Toma­szem Poni­kłą.

| 18 lipca 2014 ]
Módl się za Putina

Pośród nie­zmie­rzal­ne­go dra­ma­tu Cze­cze­nii, Gru­zji, Bie­sła­nu, Dubrow­ki, teraz samo­lo­tu Malay­sia Air­li­nes i wie­lu innych prze­ja­wów pogar­dy dla życia i praw­dy, naj­więk­szym zwy­cię­stwem Puti­na z mojej per­spek­ty­wy jest to, że myślę o nim z zaci­śnię­ty­mi pię­ścia­mi.

| 15 lipca 2014 ]
Kiedy lato przynosi rozstanie

W te waka­cje moja sio­stra wyjeż­dża na dru­gi koniec świa­ta. To, co dzie­je się w tym „cza­sie tra­ce­nia”, naj­le­piej odda­je dla mnie angiel­ski cza­sow­nik „to grie­ve”. Mie­ści się w nim odczu­wa­nie żalu i opła­ki­wa­nie, ale wolę odwo­łać się do cza­sow­ni­ka, a nie for­my rze­czow­ni­ko­wej, gdyż prze­ży­wa­nie żalu jest dla mnie pew­ną dro­gą ducho­wą.

| 3 lipca 2014 ]
Przejrzystość

Fras­sa­ti jest dla chrze­ści­jan wyrzu­tem sumie­nia; prze­ła­mu­jąc model „zawo­do­we­go świę­te­go”, może stać się dla nas świet­nym nauczy­cie­lem nie­ustan­nej modli­twy, któ­rej korze­nie tkwią głę­bo­ko w sza­ru­dze codzien­ne­go dnia. Może być wzo­rem życia peł­ne­go, odważ­ne­go, wychy­lo­ne­go w stro­nę Jezu­sa Chry­stu­sa, któ­re­go twarz Fras­sa­ti roz­po­zna­wał w twa­rzach ubo­gich.

| 12 czerwca 2014 ]
Paradoksy bliskości

Książ­ka „Oso­bli­we skut­ki mał­żeń­stwa” jest odpo­wie­dzią na wie­le obaw mło­dych ludzi przed przy­stą­pie­niem do tego sakra­men­tu. W ludziach jest mnó­stwo lęku przed wcho­dze­niem w praw­dzi­we, bli­skie rela­cje, gdyż wyma­ga­ją one cał­ko­wi­te­go, ufne­go otwar­cia się na dru­gą oso­bę – nie tyl­ko ze swo­imi siła­mi, ale też sła­bo­ścia­mi.

| 26 maja 2014 ]
Małżeństwo − przebicia z Innego Świata

Moje wra­że­nie po prze­czy­ta­niu „Oso­bli­wych skut­ków mał­żeń­stwa” Ewy Kie­dio było podob­ne do tego, któ­re znam z dzie­ciń­stwa, gdy koń­czy­łem oglą­dać kolej­ny odci­nek seria­lu „Zawód: poli­cjant” i znów posta­na­wia­łem zostać poli­cjan­tem. Podob­nie książ­ka ta spra­wia, że chce się, by to, o czym opo­wia­da, było naszym udzia­łem.

| 24 marca 2014 ]
Wszyscy rozebrani

„Już pół godzi­ny tań­czę przed panem obna­żo­ny” – mówi Sza­tow, boha­ter „Bie­sów” Dosto­jew­skie­go, pod­czas roz­mo­wy peł­nej naj­wyż­szej wagi wyznań. Fizycz­nej nago­ści w tej sce­nie nie ma, jest za to coś sto­kroć waż­niej­sze­go – odsło­nię­cie naj­taj­niej­szych czę­ści wła­snej duszy. W podob­nej sytu­acji znaj­du­je się czło­wiek, któ­ry posta­no­wił przy­stą­pić do spo­wie­dzi.

| 7 marca 2014 ]
Beksińscy: Niedokończony, ciemny portret

Co się sta­ło u Bek­siń­skich? Gdy wczy­tać się w nagra­nia z „dzien­ni­ka fonicz­ne­go” (ojciec i syn nagry­wa­li swo­je roz­mo­wy), daje się odczuć przede wszyst­kim chłód. Owszem, chłód kolo­ro­wy, nie­ty­po­wy, inte­lek­tu­al­ny, ale bra­ku­je cze­goś nie­uchwyt­ne­go, cze­goś na pogra­ni­czu siły wital­nej i czu­ło­ści.

| 6 marca 2014 ]
Od nadziei ku programowi

Przy­znać muszę, że – choć oka­zji było i jest bez liku – nie potra­fię być ate­istą. Tę wła­ści­wość zda­rza mi się trak­to­wać jako wadę. Momen­ta­mi mam bowiem wra­że­nie, że nie­zdol­ność odej­ścia od Kościo­ła i cał­ko­wi­te­go odcię­cia się od myśli o Jezu­sie Chry­stu­sie poważ­nie mnie ogra­ni­cza, znie­wa­la wręcz.

| 5 lutego 2014 ]
Lilie dolin, narcyzy z Saronu

Czyż to nie pory­wa­ją­ce? – wza­jem­nie posy­ła­ne listy świę­tych mni­chów i mni­szek obfi­to­wa­ły nie­raz w wyzna­nia „abso­lut­nej jed­no­ści ducho­wej”, „świę­te­go zjed­no­cze­nia”, „miło­ści, któ­rej żad­ne sło­wa nie zdo­ła­ją wyra­zić”.

| 9 stycznia 2014 ]
Wyzywająca miłość

Książ­ka „Wyzy­wa­ją­ca miłość” jest nie tyl­ko zapi­sem wni­kli­we­go stu­dium poło­że­nia w Koście­le kato­li­ków o skłon­no­ściach homo­sek­su­al­nych, ale swój wła­ści­wy cię­żar zawdzię­cza temu wła­śnie, że sta­no­wi świa­dec­two oso­bi­ste­go towa­rzy­sze­nia w dro­dze życia i wia­ry boha­te­rom pozna­nym już przed laty.

| 30 grudnia 2013 ]
Gender i dżęder

„Dżen­der” czy „dżę­der” to wię­cej niż tyl­ko spo­lsz­cze­nie, nie ma w tym neu­tral­no­ści, jest pokaź­ny ładu­nek emo­cjo­nal­ny i ide­owy. To zupeł­nie nowy twór, auto­no­micz­ny byt, któ­ry żyje tyl­ko w Pol­sce, a do któ­re­go powsta­nia przy­czy­ni­ły się na rów­ni pra­wi­ca i lewi­ca.

| 24 grudnia 2013 ]
Opowieść wigilijna

Zapo­mnie­li­śmy Dan­te­go, dla któ­re­go „to be or not to be” Ham­le­ta nie było i nie mogło być moż­li­wym do zada­nia pyta­niem: nie jest w mocy czło­wie­ka decy­do­wa­nie o swo­im nie­ist­nie­niu. Chrze­ści­ja­nin zaczy­na się, ale nie koń­czy. Taka jest opo­wieść Dan­te­go, taka jest wia­ra Kościo­ła.

| 17 grudnia 2013 ]
Gender: do kosza czy do dyskusji?

Skon­sta­to­wa­nie, że w Szko­cji męż­czyź­ni noszą spód­ni­ce, a w Pol­sce nie, musi prze­cież pro­wa­dzić do pyta­nia o powód takiej sytu­acji. Na pozio­mie bar­dziej abs­trak­cyj­nym: dla­cze­go współ­czu­ją­ca miłość i opie­kuń­czość mają być cecha­mi kobie­cy­mi, a nie ogól­no­ludz­ki­mi?

| 27 listopada 2013 ]
Pokusa wiary

Dla­cze­go Bor­ges nie widział nicze­go, co prze­szka­dza­ło­by mu modlić się sło­wa­mi chrze­ści­jań­skiej modli­twy, sko­ro był nie­wie­rzą­cy? Według argen­tyń­skie­go pisa­rza agno­sty­cyzm czy­ni życie bar­dziej fascy­nu­ją­cym, ponie­waż zawie­sza­jąc odpo­wiedź, spra­wia, że wszyst­kie odpo­wie­dzi są moż­li­we.

| 22 listopada 2013 ]
Łaska niepewności

Jeśli Kościół szu­ka dziś sojusz­ni­ków w swo­ich zma­ga­niach ze współ­cze­sno­ścią, to powi­nien lepiej roz­glą­dać się na manow­cach. (…) Jeśli w poko­rze odstą­pi innym tro­chę swo­jego mono­polu na pozna­nie Praw­dy, to wów­czas znaj­dzie wię­cej sprzy­mie­rzeń­ców na bez­dro­żach ani­żeli wśród zwo­len­ni­ków swo­jego nie­gdy­siej­szego trium­fa­li­zmu.

| 4 listopada 2013 ]
Wierzę, myślę i poznaję w Kościele Świętym

Tyl­ko sie­ro­ty po Mark­sie mogą uwa­żać, że Kościół gło­si, że zna peł­nię praw­dy. Kościół gło­si, że peł­nia zosta­ła mu dana – ale jak to bywa z dara­mi, to zbyt wie­le jak na naszą pro­sto­tę. Kościół jest ludz­ki, zatem praw­dy o Bogu nie poj­mu­je w cało­ści. I zawsze to mówił!

| 30 października 2013 ]
Niepewność poznania a wiara Bogu

Bóg, jakie­go pozna­ję w Koście­le, z Kościo­łem i dzię­ki Kościo­ło­wi, to Bóg, któ­ry chce być opo­ką, opar­ciem, Tym, komu mogę wie­rzyć. Daje Sie­bie, tak­że w aspek­cie poznaw­czym, bo prze­cież nie dzie­je się to w sprzecz­no­ści z pozna­niem czy poza moim rozu­mem, jed­nak przede wszyst­kim daje dostęp do Sie­bie.

| 24 października 2013 ]
Trójca Święta i zmiana

Trze­ba przy­jąć, że Bóg chrze­ści­jan to Bóg, któ­ry sta­wia przed cią­gle nowy­mi wyzwa­nia­mi i nigdy nie pozo­sta­wia w ducho­wym letar­gu, któ­ry nie daje wszyst­kie­go od razu. Jest to wręcz Bóg, któ­ry lubi nas zaska­ki­wać wte­dy, gdy wyda­je się nam, że naszej wia­ry nic nie jest w sta­nie zmie­nić.

| 18 października 2013 ]
Wilk i latorośl

Posłu­szeń­stwo jest rów­nież kwe­stią wol­no­ści. Wpierw zale­ży ono bowiem od wol­nej decy­zji, a następ­nie wcho­dzi w obszar wol­no­ści i oso­bi­stej odpo­wie­dzial­no­ści, ta zaś pole­ga na naśla­do­wa­niu tego, co się dostrze­ga i co wyda­je się tego god­ne. (…) List do Dio­gne­ta gło­si, iż Chry­stus został posła­ny do ludzi, „by ich zba­wiał, by nakła­niał, a nie zmu­szał”.

| 17 października 2013 ]
Czy chrześcijanin oddaje się w niewolę?

Chrze­ści­jań­stwo nie jest po pro­stu teo­rią, któ­ra ma za zada­nie dostar­czyć pew­ne­go opi­su świa­ta. Peł­ni znacz­nie wię­cej funk­cji i przez to sta­je się ambit­niej­szym pro­jek­tem - upo­rząd­ko­wa­niem całe­go życia (…) sto­so­wa­nie wobec nie­go wyma­ga­ją­cych kry­te­riów racjo­nal­no­ści, obec­nych w teo­riach nauko­wych, jest pod­sta­wo­wym błę­dem.

| 14 października 2013 ]
Rzecz o umiarkowanym realizmie

Pogo­dzić zmien­ność i nie­zmien­ność nie jest rze­czą łatwą i nie trze­ba się dzi­wić Dudy­czo­wi, że doszu­ku­je się tu sprzecz­no­ści. Z per­spek­ty­wy kato­lic­kiej rze­czy­wi­stej sprzecz­no­ści jed­nak być nie może.

| 11 października 2013 ]
Dlaczego wierzę Kościołowi

Nie trwał­bym w Koście­le, gdy­bym nie miał pew­no­ści, że Bóg jest, że w peł­ni obja­wił się w Chry­stu­sie, i że Kościół kato­lic­ki jest zało­żo­ny przez Zbaw­cę świa­ta. Fakt, że Chry­stus – Praw­da – jest Gło­wą Kościo­ła, jest dla mnie wystar­cza­ją­cym dowo­dem na nie­omyl­ność Jego Mistycz­ne­go Cia­ła.

| 10 października 2013 ]
Poznanie w Kościele

Kościół nie chce się pod­po­rząd­ko­wać uzna­nym stan­dar­dom poznaw­czym. Ma wła­sne. Swój prze­kaz tłu­ma­czy obja­wie­niem danym w tra­dy­cji. Sęk w tym, że nawet naj­więk­sza wia­ra nie jest w sta­nie zama­sko­wać luk. Odstępstw od ele­men­tar­nej logi­ki żaden Bóg nie wyja­śnia.

| 10 października 2013 ]
Dziedziniec Pogan

Tek­sty z maga­zy­nu „Teo­fil” pro­wo­ku­ją do posta­wie­nia pyta­nia, na czym w isto­cie ate­iści fun­du­ją swój sys­tem moral­ny. Czy fak­tycz­nie wyłącz­nie „trzy­ma­ją się ulot­nych śla­dów chrze­ści­jań­skiej moral­no­ści”, a więc bier­nie przej­mu­ją pewien sys­tem moral­ny wyro­sły na zupeł­nie obcym im grun­cie – sys­tem, któ­re­go korze­ni nie byli­by w sta­nie wytłu­ma­czyć?

| 23 września 2013 ]
Śmiertelne uprzedzenia

O dia­lo­gu w Koście­le dys­ku­tu­je się wie­le i od daw­na, wiel­ki­mi kro­ka­mi zbli­ża się war­szaw­ski Dzie­dzi­niec Dia­lo­gu jako odpo­wiedź na wezwa­nie papie­ża Bene­dyk­ta XVI. Co jed­nak ma jego następ­ca na myśli, pisząc: „Nad­szedł już jed­nak czas (…) dia­lo­gu otwar­te­go i bez uprze­dzeń…”?

| 17 września 2013 ]
Czyż ktoś im rzekł

„Ci tam sto­ją­cy przy pia­ni­ście…” – śpie­wa mło­dy Czy­ży­kie­wicz. Emo­cje przy słu­cha­niu tej pio­sen­ki są sil­niej­sze niż przy samej tyl­ko lek­tu­rze wier­sza. I inne, bo Czy­ży­kie­wicz twór­czo zmie­nił utwór Hardy’ego.

| 6 września 2013 ]
Być silnym, żeby być łagodnym

S. Mał­go­rza­ta Chmie­lew­ska: „Bóg jest bar­dzo sil­ny, ale to jest siła miło­ści. Pro­blem w tym, że my byśmy chcie­li, aby tą siłą zmiótł wszyst­kich naszych wro­gów, dał nam powszech­ny dobro­byt i ide­al­ną wła­dzę według nasze­go pomy­słu”. Publi­ku­je­my roz­mo­wę Ewy Kie­dio z s. Mał­go­rza­tą Chmie­lew­ską.

| 7 sierpnia 2013 ]
Tradycja zadana

Jak prze­dziw­nie dla pol­skie­go kato­li­ka brzmią sło­wa domi­ni­kań­skie­go bisku­pa Domi­ni­ka Duki, któ­ry opty­mi­stycz­nie stwier­dza, że poło­wa cze­skie­go spo­łe­czeń­stwa to ludzie szu­ka­ją­cy, zagłę­bie­ni w nur­tach gno­sty­cy­zmu, deizmu i teizmu (kie­dy dru­ga poło­wa to zde­kla­ro­wa­ni ate­iści zastra­sze­ni przez komu­ni­stycz­ną pro­pa­gan­dę).

| 1 sierpnia 2013 ]
Cor ad cor loquitur

Chrze­ści­jań­stwo ma moc prze­ma­wiać bez­po­śred­nio do ludz­kie­go ser­ca i tak też powin­no czy­nić, zamiast wda­wać się w wal­kę o wła­dzę w poli­ty­ce i kul­tu­rze kształ­to­wa­nej przez środ­ki maso­we­go prze­ka­zu.

| 12 lipca 2013 ]
Podsiadło – język dzieciństwa

Twór­czość Pod­sia­dły wyda­je mi się w jakimś waż­nym sen­sie chrze­ści­jań­ska. Decy­du­ją­cy jest tu chy­ba – mam na myśli przede wszyst­kim felie­to­ny, ale nie tyl­ko – język. Język, któ­ry Pod­sia­dło prze­cho­wał w sobie z cza­sów dzie­ciń­stwa i któ­re­go czę­ścio­wo może nauczył się od Astrid Lind­gren – język dobro­ci, cie­pła, iro­nii.

| 5 lipca 2013 ]
PR-owiec Franciszek

Papież Fran­ci­szek w ponie­dzia­łek ma odwie­dzić Lam­pe­du­sę − wło­ską wyspę, cel tysię­cy uchodź­ców z Afry­ki w dro­dze do Euro­py. Oka­zu­je się, że ktoś chwa­li papie­ża za PR, bo prze­cież dobrze jest sfo­to­gra­fo­wać się od cza­su do cza­su z ubo­gi­mi. Ktoś inny kry­ty­ku­je Fran­cisz­ka za to, że dzia­ła, wpi­su­jąc się w poli­ty­kę popraw­no­ści doty­czą­cą imi­gran­tów.

| 3 lipca 2013 ]
Bluźnierstwo w czasach popkultury

Czy talerz z wize­run­kiem Jana Paw­ła II to bluź­nier­stwo? I czy moż­na obra­zić uczu­cia reli­gij­ne Ner­ga­la? M.in. o tym w dys­ku­sji „Bluź­nier­stwo w cza­sach popkul­tu­ry” roz­ma­wia­li ks. Andrzej Dra­gu­ła i Krzysz­tof Var­ga. Spo­tka­nie pro­wa­dzi­ła Ewa Kie­dio („Więź”, „Dywiz”).

| 21 czerwca 2013 ]
Gombrowicz apokaliptyk

Pisar­stwo Gom­bro­wi­cza jest – mówi Wit­tlin – apo­ka­lip­są: „odkry­wa­niem rze­czy zata­jo­nych”, sam pisarz zaś nie­da­le­ki jest od chrze­ści­jań­stwa, bo też „każ­dy uczci­wy apo­ka­lip­tyk, choć­by trzy­mał się jak naj­da­lej od praw­dy Krzy­ża (…) jest jak gdy­by dra­śnię­ty drza­zgą z tam­te­go Drze­wa”.

| 19 czerwca 2013 ]
Wpuścić Boga!

Naj­pięk­niej­sze w modli­twie jest to, że jak zale­ca Kościół, „Opor­tet tota nostra natu­ra ora­re”, trze­ba, żeby cała nasza natu­ra się modli­ła. Wszyst­ko, co masz, możesz wyko­rzy­stać do modli­twy. Jeste­śmy cia­łem i duchem. Jeste­śmy cie­le­śni w naj­bar­dziej ducho­wych czyn­no­ściach.

| 12 czerwca 2013 ]
Przemienić się w miłość

Czy­ta­jąc opi­nie doty­czące medy­ta­cji chrze­ści­jań­skiej, mam cza­sem ocho­tę zapy­tać – para­fra­zu­jąc Tomáša Halíka –„jak wyglą­da medy­ta­cja, któ­rej nie uzna­jesz?” I czy masz pew­ność, że sprze­ci­wiasz się medy­ta­cji chrze­ści­jań­skiej, a nie kon­glo­me­ra­towi wła­snych wyobra­żeń, obaw i dopo­wie­dzeń?

| 5 czerwca 2013 ]
Pustka, która zakrywa Boga

Wła­śnie dla­te­go, że Bóg obja­wia się w czymś i poprzez coś, natu­ral­ną dla chrze­ści­ja­ni­na for­mą modli­twy nie­dy­skur­syw­nej będzie kon­tem­pla­cja. (…) Do Tego, któ­ry JEST, docie­ra­my przez to, co jest.

| 4 czerwca 2013 ]
Jak ci nie wstyd

Ostat­nie zda­nie „Pro­ce­su” Kaf­ki brzmi: „Było tak, jak­by wstyd miał go prze­żyć”. Nie pamię­tam, któ­ry z komen­ta­to­rów Kaf­ki pisał, że K. wsty­dzi się swo­jej winy, któ­rą jest bycie czło­wie­kiem.

| 29 maja 2013 ]
Medytacja czy medytacje?

Jestem spo­koj­ny o ludzi, któ­rzy po kato­lic­ku medy­tu­ją. Obo­jęt­nie, czy doj­rze­li już do różań­ca, czy chwy­ta­ją za poboż­ne tek­sty lub szu­ka­ją w hezy­cha­zmie. „Ruty­na” medy­ta­cji sprzy­ja roz­wo­jo­wi ducho­we­mu i zdro­wiu psy­chicz­ne­mu. W chwi­lach trud­nych pozwa­la trzy­mać się Tego, na któ­re­go moż­na zrzu­cić wszyst­kie cię­ża­ry.

| 22 maja 2013 ]
Chrystus zredukowany

Przez książ­kę o. Laurence’a Free­mana moty­wy bud­dy­stycz­ne prze­wi­ja­ją się co chwi­la: Jezus jest naszym guru, a w modli­twie uży­wa­my man­try. Tych, któ­rzy upie­ra­li­by się, że chrze­ści­jań­stwo moż­na owoc­nie połą­czyć z prak­ty­ka­mi bud­dy­stycz­ny­mi, chcia­ła­bym spy­tać, jak mia­no­wi­cie to sobie wyobra­ża­ją.

| 20 maja 2013 ]
Codzienność do bólu

Książ­ka „Sza­łu nie ma, jest rak”. Rze­czy­wi­ście, mało w niej sza­łu, brak roz­dzie­ra­nia szat, roz­pa­czy. Jest codzien­ność. Szpi­tal i kolej­ne bada­nia, hospi­cjum i pacjen­ci, bio­ety­ka i czło­wie­czeń­stwo, „syn­ko­wie” z ich pro­ble­ma­mi. Codzien­ność, nie­mal­że do bólu. Wbrew wszyst­kie­mu.

| 15 maja 2013 ]
Modlitwa Jezusowa – medytacja Obecności

Medy­ta­cja jest sztu­ką wsłu­cha­nia się poprzez wła­sne wnę­trze w całą rze­czy­wi­stość, któ­rej nie mogę ogar­nąć za pomo­cą zwy­czaj­nej per­cep­cji zmy­słów i rozu­mu. Kate­chizm Kościo­ła Kato­lic­kiego uczy, że w tego rodza­ju modli­twie „sło­wa nie mają cha­rak­teru dys­kur­syw­nego, lecz są niczym iskry, któ­re zapa­lają ogień miło­ści”

| 14 maja 2013 ]
Przeżuwać Imię - Intro

Posta­no­wi­li­śmy poroz­ma­wiać o medy­ta­cji chrze­ści­jań­skiej na spo­koj­nie. Rzecz obro­sła w sze­reg sko­ja­rzeń i nie­po­ro­zu­mień. Chcie­li­by­śmy spró­bo­wać prze­drzeć się przez ten gąszcz zasła­nia­ją­cy isto­tę rze­czy i dotrzeć do sed­na prak­ty­ki medy­ta­cyj­nej, jej gene­zy i miej­sca w Koście­le, rela­cji do Modli­twy Jezu­so­wej etc.

| 14 maja 2013 ]
Festiwal życia

Moim marze­niem jest, byśmy serio potrak­to­wa­li hasło papie­ża Fran­cisz­ka o „Koście­le dla ubo­gich”, nie zapo­mi­na­jąc, że źró­dłem każ­dej dzia­łal­no­ści powin­no być auten­tycz­ne spo­tka­nie ze Zmar­twych­wsta­łym. „Świę­ty Kościół grzesz­ni­ków” napraw­dę uświę­ca się poprzez dzia­łal­ność takich osób, jak Ire­na Sen­dler.

| 22 kwietnia 2013 ]
Matka Boska Garażowa

Mar­twią się nie­któ­rzy, czy aby ktoś małe­go Jezu­sa nie oplu­je, nie ulży pęche­rzo­wi na Jego obli­cze, nie rzu­ci czymś i nie doma­lu­je mu cze­goś per­fid­nie. Nie­wy­klu­czo­ne. Może Go nawet ubi­czu­ją, wyszy­dzą, cier­niem uko­ro­nu­ją i na koniec ukrzy­żu­ją.

| 18 kwietnia 2013 ]
Jak smakuje katopiwo?

Piwo pili już sta­ro­żyt­ni Sume­ro­wie, Babi­loń­czy­cy czy Egip­cja­nie. Rzy­mia­nie i Gre­cy zde­cy­do­wa­nie bar­dziej ceni­li wino jako napój bogów. Waż­ne miej­sce w porząd­ku spo­łecz­nym przy­wró­ci­li piwu… chrze­ści­jań­scy zakon­ni­cy.

WPIS DLA OSÓB PEŁNOLETNICH.

| 10 kwietnia 2013 ]
Homo sapiens – ssak zagrożony wyginięciem

„Ale nam się wyda­rzy­ło” to zbiór tek­stów o. Macie­ja Zię­by opu­bli­ko­wa­nych na róż­nych łamach – wyjąt­ko­wa, kry­tycz­na ana­li­za dzi­siej­szej rze­czy­wi­sto­ści spo­łecz­no-reli­gij­nej w Pol­sce i Euro­pie prze­nik­nię­ta duchem naucza­nia Jana Paw­ła II.

| 5 kwietnia 2013 ]
Cóż po chrześcijaństwie…

Lek­tu­ra zbio­ru roz­mów A. Bie­lik-Rob­son i T. Bar­to­sia „Kło­pot z chrze­ści­jań­stwem” będzie nie­ty­po­wym doświad­cze­niem dla pol­skie­go czy­tel­ni­ka. Mno­gość wąt­ków, nie­kie­dy emo­cjo­nal­ny ton wypo­wie­dzi oraz mean­drycz­ny tok wywo­du skła­da­ją się na całość pro­wo­ku­ją­cą do myśle­nia, a jed­nak miej­sca­mi nie­zno­śnie iry­tu­ją­cą.

| 31 marca 2013 ]
Skandal Zmartwychwstania

Chry­stus przy­cho­dzi żywy i prze­mie­nio­ny, dając się roz­po­znać tym, któ­rzy goto­wi są przy­jąć to, co nie­ocze­ki­wa­ne, zaska­ku­ją­ce, nowe. Tomáš Halík doda, że miłość obja­wia się w cier­pli­wo­ści, a więc zgo­dzie na to, co poza moją wła­dzą, cze­go nie mogę zmie­nić czy opa­no­wać.

| 29 marca 2013 ]
Co trochę nadgryźli…

„Krisz­na i Bud­da ran­kiem im zbie­gli, / Chry­stu­sa nie zje­dli, bo do krzy­ża nie się­gli. / Resz­ty pro­roc­twa zjeść rady nie dali, / Co tro­chę nad­gryź­li, wymio­to­wa­li” – śpie­wa Spię­ty. Za każ­dym razem słu­cham tego frag­men­tu z prze­ję­ciem, uświa­da­mia­jąc sobie, jak wiel­kim głup­stwem wyda­je się pomysł Boga umie­ra­ją­ce­go na krzy­żu.

| 13 marca 2013 ]
Polski kształt dialogu?

Śle­dze­nie pro­ble­mów absor­bu­ją­cych pol­ską sce­nę poli­tycz­ną oraz towa­rzy­szą­ce­go im dys­kur­su musi nawet u nie­szcze­gól­nie gor­li­wych obser­wa­to­rów w dość krót­kim cza­sie wywo­łać cha­rak­te­ry­stycz­ne symp­to­my. Zwy­kle zaczy­na się nie­win­nie: od mniej­sze­go lub więk­sze­go zain­te­re­so­wa­nia, któ­re jed­nak rychło prze­ra­dza się w znie­cier­pli­wie­nie.

| 25 lutego 2013 ]
Dwa oblicza heroizmu

Dla każ­de­go było zapew­ne jasne, że abdy­ka­cja Bene­dyk­ta XVI spro­wo­ku­je porów­na­nia tej decy­zji z wybo­rem pod­ję­tym przez jego bez­po­śred­nie­go poprzed­ni­ka. Było to nie­unik­nio­ne. Jed­nak już nie­ko­niecz­nie to samo moż­na powie­dzieć o skraj­nie spo­la­ry­zo­wa­nym przed­sta­wia­niu postaw obu papie­ży.

| 8 lutego 2013 ]
Dialog postu z karnawałem

Czy kar­na­wał i post są ska­zane na odwiecz­ny, cięż­ki spór lub nawet woj­nę, jak zgrab­nie uję­li to w tytu­le jed­nej ze swo­ich płyt Kacz­mar­ski, Gin­trow­ski i Łapiń­ski? Otóż nie. To wła­śnie na gra­nicy kar­na­wału i postu, we wza­jem­nym ich przy­cią­ga­niu i odpy­cha­niu może­my doświad­czyć wiel­kiego para­doksu chrze­ści­jań­stwa.

| 4 lutego 2013 ]
Maryja tu, Maryja tam

„Gdzie jest krzyż?! Gdzie jest krzyż?!” – powta­rzam za gru­pa­mi z Kra­kow­skie­go Przed­mie­ścia, pró­bu­jąc się modlić w koście­le, oto­czo­na samy­mi wize­run­ka­mi Maryi i świę­tych. „Kie­dyś tu był, a teraz Go nie ma”. Jest, na pew­no gdzieś jest, tyl­ko taki malut­ki. Krzyż, wia­do­mo, rzecz wsty­dli­wa, nie­przy­jem­na, maka­brycz­na.

| 27 stycznia 2013 ]
Pod cudzym niebem

Z per­spek­ty­wy chrze­ści­jań­skiej emi­gra­cja sta­no­wi dobrą meta­fo­rę docze­sno­ści. Choć­by­śmy miesz­ka­li w ojczyź­nie, dale­ko jeste­śmy od naszej Ojczy­zny praw­dzi­wej. „Prze­by­wa­ją na zie­mi, lecz są oby­wa­te­la­mi nie­ba” – czy­ta­my w Liście do Dio­gne­ta z II w. I wcze­śniej: „każ­da ojczy­zna [jest im] zie­mią obcą”.

| 21 stycznia 2013 ]
Chłopski Petrarka w natarciu

Bojar­czuk nie znał zapew­ne poję­cia auto­kre­acji. Nie było go komu pro­mo­wać, ani tym bar­dziej czu­wać nad jako­ścią pija­ru. Zaiste trud­no wyobra­zić go sobie zabie­ga­ją­ce­go o łaskę i wzglę­dy jemu współ­cze­snych. To bar­dziej trą­ci­ło staj­nią Augia­sza niż Olim­pem, któ­re­mu poświe­cił tyle uwa­gi w swo­ich sone­tach.

| 18 stycznia 2013 ]
Prawda Smoleńska

List od nasze­go Czy­tel­ni­ka:
Sza­now­na redak­cjo cza­so­pi­sma „Dywiz”!
Pro­szę nie prze­ra­żać się tytu­łem moje­go listu. Bynaj­mniej nie mam zamia­ru spie­rać się o brzo­zę. Chcę podzie­lić się moim oso­bi­stym doświad­cze­niem, któ­re pozwo­li­ło mi spoj­rzeć na pew­ne spra­wy z innej per­spek­ty­wy i zoba­czyć Czło­wie­ka pomi­mo podzia­łów.

| 8 stycznia 2013 ]
Taki dobry, taki czysty

Mamy w „Lucy Phe­re” T. Love dia­log mię­dzy czło­wie­kiem a Lucy­fe­rem. Zwrot­ki o alko­ho­lu, sek­sie i nar­ko­ty­kach nawet dzie­ci rozu­mie­ją – a może zwłasz­cza one. Ale co z wer­sa­mi: „Możesz mówić, że Bóg to twój dar”, „Będziesz mówił o Bogu”? Sza­tan nama­wia do mówie­nia o Bogu?

| 4 stycznia 2013 ]
Mesjanizm i beztroskizm

Czy obok domu, warsz­ta­tu, świą­ty­ni i cmen­ta­rza nie powin­na stać karcz­ma? Czy pośród wszyst­kich „izmów” (mesja­nizm, mil­le­na­ryzm, pasjo­nizm, pro­fe­tyzm) nie znaj­dzie się miej­sce dla towa­rzy­stwa tro­chę mniej poważ­ne­go?

| 31 grudnia 2012 ]
Fakt: księdzu się wnuk narodził

W prze­dzia­le pocią­gu TLK rela­cji Lublin – Kra­ków gru­pa trzech stu­den­tek bez­par­do­no­wo obwie­ści­ła towa­rzy­szom podró­ży, że ksiądz dobro­dziej z mia­sta X (tu nazwę miej­sco­wo­ści, para­fii i nazwi­sko księ­dza poda­no do wia­do­mo­ści publicz­nej) cie­szył się w minio­ne świę­ta naro­dzi­na­mi wła­sne­go wnu­ka.