dzialamy
| 22 stycznia 2014 ]

Chrońmy dzieci przed pornobiznesem!

Wie­lu kole­gów moje­go 6-let­nie­go bra­tan­ka ma już swo­je komór­ki. Rodzi­ce czu­ją się spo­koj­niej­si, gdy ich pocie­chy sie­dzą w przed­szko­lu, a i sam maluch ma tro­chę rado­ści z obsłu­gi nowej zabaw­ki, łatwo więc zapo­mnieć o zagro­że­niach. Czy kupu­jąc dziec­ku naj­now­sze­go smart­fo­na, zda­je­my sobie spra­wę z tego, że daje­my mu w ten spo­sób nie­ogra­ni­czo­ny dostęp do stron z twar­dą por­no­gra­fią?

Bada­nia przy­to­czo­ne przez Sto­wa­rzy­sze­nie Two­ja Spra­wa mówią, że tyl­ko we wrze­śniu 2013 roku na por­ta­le por­no­gra­ficz­ne weszło 720 000 dzie­ci w wie­ku 7-14 lat! Na stro­nie www​.two​ja​spra​wa​.org​.pl czy­ta­my:

Z badań Insty­tut Pro­fi­lak­ty­ki Zin­te­gro­wa­nej, prze­pro­wa­dzo­nych jesie­nią 2012 roku wśród mło­dzie­ży gim­na­zjal­nej z 8 woje­wództw (N=3287), celo­we korzy­sta­nie z por­no­gra­fii w okre­sie ostat­nich 30 dni zade­kla­ro­wa­ło 20 proc. dziew­czy­nek i 66 proc. chłop­ców. Z gru­py bada­nych chłop­ców 31 proc. wska­za­ło, że celo­wo korzy­sta­ło z por­no­gra­fii 1-5 razy, 21% chłop­ców wska­za­ło korzy­sta­nie 6-30 razy, a aż 14 proc. (co siód­my chło­piec w Pol­sce!) stwier­dzi­ło, że oglą­da por­no­gra­fię przy­naj­mniej raz dzien­nie (powy­żej 30 razy mie­sięcz­nie).

Stro­ny inter­ne­to­we z twar­dą por­no­gra­fią z regu­ły w żaden spo­sób nie wery­fi­ku­ją wie­ku użyt­kow­ni­ków. Co gor­sza, na takie stro­ny dzie­ci mogą też tra­fić przez pomył­kę za spra­wą wyszu­ki­wa­rek inter­ne­to­wych, w któ­rych stro­ny por­no­gra­ficz­ne są czę­sto wyso­ko pozy­cjo­no­wa­ne przy wstu­ki­wa­niu nie­win­nych nie­kie­dy haseł.

Sto­wa­rzy­sze­nie nama­wia wszyst­kich do udzia­łu w akcji kon­su­menc­kiej „Chroń­my dzie­ci przed por­no­biz­ne­sem”. Wystar­czy wejść na stro­nę akcji (klik­nij tutaj), by wysłać listy do ope­ra­to­rów naj­więk­szych sie­ci komór­ko­wych z ape­lem o blo­ka­dy chro­nią­ce dzie­ci przed por­no­gra­fią w inter­ne­cie. Takie blo­ka­dy rodzi­ciel­skie od deka­dy funk­cjo­nu­ją już w wiel­kiej Bry­ta­nii.

Osob­ne listy moż­na wysy­łać też m.in. pod adre­sem Mini­ster­stwa Spra­wie­dli­wo­ści, by ukró­cić rekla­mę ser­wi­sów por­no­gra­ficz­nych na wiel­ko­for­ma­to­wych bil­l­bo­ar­dach. W tej chwi­li Kodeks kar­ny nie zawie­ra jasno zde­fi­nio­wa­nych prze­pi­sów zaka­zu­ją­cych rekla­mo­wa­nia w prze­strze­ni publicz­nej ser­wi­sów por­no­gra­ficz­nych.