kuriozum
| 30 marca 2013 ]

Chrystus w tłoczni mistycznej

Prze­ży­wa­jąc okres Tri­du­um Pas­chal­ne­go, moż­na z cie­ka­wo­ścią spoj­rzeć na to, jak tajem­ni­cę ofia­ry Chry­stu­sa przed­sta­wia­li nasi przod­ko­wie.

Zasko­cze­nie pierw­sze - iko­no­gra­ficz­ne: obraz „Chry­stus w tłocz­ni mistycz­nej”, XVIII w., autor nie­zna­ny, obraz w zbio­rach Muzeum Lubel­skie­go. Mistycz­na trans­fu­zja - dziś mogli­by­śmy powie­dzieć.

Zasko­cze­nie dru­gie - lek­sy­kal­ne: pieśń „Dobra­noc, Gło­wo świę­ta”, rów­nież z XVIII w. Frag­ment: „Dobra­noc, Gło­wo świę­ta Jezu­sa moje­go, / Któ­raś była zra­nio­na do mózgu same­go. […] / Dobra­noc, wło­sy świę­te, moc­no potar­ga­ne, / Któ­re były naj­święt­szą Krwią zafar­bo­wa­ne”.

Chry­stus w tłocz­ni mistycz­nej, XVIII w., fot. z archi­wum Dywi­zu