myslimy
| 26 listopada 2012 ]

Credo negatywne

Tajem­ni­ca – już pobież­na lek­tu­ra „Cre­do kato­li­ka otwar­te­go” Pio­tra Siko­ry („Tygo­dnik Powszech­ny” 40/2012) pozwa­la zorien­to­wać się, że to wokół niej skon­cen­tro­wa­ne jest całe to zaska­ku­ją­ce wyzna­nie wia­ry. Cre­do, w któ­rym nie ma mowy o Stwo­rze­niu, Wcie­le­niu, Śmier­ci Krzy­żo­wej, Zmar­twych­wsta­niu… Cre­do, któ­re zaczy­na się od słów: „Wyzna­je­my, że Bóg, obja­wia­ją­cy się przez Ducha w Chry­stu­sie, nie­skoń­cze­nie prze­kra­cza moż­li­wo­ści ludz­kie­go poj­mo­wa­nia. Wia­ra zatem jest dla nas otwar­ciem się czło­wie­ka na Tajem­ni­cę, przy­go­dą wiecz­ne­go poszu­ki­wa­nia Boga”. Cre­do, w któ­rym stwier­dza się, że „Praw­da, któ­rą zgłę­bia­my, Pięk­no, któ­re kon­tem­plu­je­my, oraz Dobro, któ­re sta­ra­my się reali­zo­wać, są «zawsze więk­sze»”, a „nasze zro­zu­mie­nie rze­czy­wi­sto­ści, choć oświe­tla­ne Ewan­ge­lią, jest nie­peł­ne”.

Wyzna­nie wia­ry, w któ­rym sta­je­my przed samy­mi nie­wia­do­my­mi, było­by rze­czą bar­dzo nie­po­ko­ją­cą (jak żyć, jak doko­ny­wać wybo­rów, jeśli wszyst­ko jawi się wyłącz­nie jako tajem­ni­ca?), gdy­by nie jeden istot­ny fakt – Piotr Siko­ra na wstę­pie zazna­cza, że tekst ten nie sta­no­wi alter­na­ty­wy dla Cre­do nicej­sko-kon­stan­ty­no­po­li­tań­skie­go. Jego tekst nie ma ambi­cji, by zastą­pić naj­bar­dziej pod­sta­wo­we dla kato­li­ków wyzna­nie wia­ry, a jedy­nie by uzu­peł­nić je o, jak pisze autor, „aspekt wia­ry szcze­gól­nie waż­ny w dzi­siej­szych cza­sach”.

Przy takim zało­że­niu moż­na spoj­rzeć na tekst Siko­ry jako na przy­miar­kę do stwo­rze­nia cre­do apo­fa­tycz­ne­go – wyra­ża­ją­ce­go myśl teo­lo­gii nega­tyw­nej. Nie­za­leż­nie od tego, na ile pró­ba ta jest uda­na i czy zasad­ne jest ogra­ni­cza­nie jej tyl­ko do gru­py tzw. kato­li­ków otwar­tych, jej war­to­ścią jest wska­za­nie na potrze­bę doce­nie­nia teo­lo­gii apo­fa­tycz­nej, odgry­wa­ją­cej tak istot­ną rolę w pra­wo­sła­wiu.

Cały artykuł Ewy Kiedio „Credo negatywne” dostępny jest na stronie magazynu „Kontakt”.

Ilustr.: Olga Miciń­ska