dzialamy
| 1 sierpnia 2012 ]

Dla tych, co lubią kręcić

Chcia­ło­by się zakrzyk­nąć dziar­sko „naresz­cie!” W War­sza­wie od 1 sierp­nia dzia­ła miej­ski sys­tem wypo­ży­cza­nia rowe­rów „Vetu­ri­lo”, któ­re moż­na poży­czyć i oddać na dowol­nej z 68 sta­cji roz­rzu­co­nych po mie­ście. W sumie ponad 1120 rowe­rów cze­ka na wszyst­kich ama­to­rów dwóch kółek. Nic, tyl­ko brać!

Choć sama od zeszłe­go lata poru­szam się obłęd­nym różo­wo-mlecz­nym Con­do­rem na cze­cho­sło­wac­kich opo­nach (na mar­gi­ne­sie dodam, że jego ubar­wie­nie daje mi bło­gie poczu­cie bez­pie­czeń­stwa, że nikt przy zdro­wych zmy­słach nie poku­si się o kra­dzież takie­go sło­dzia­ka), to z rado­ścią zauwa­ży­łam, że na mojej stan­dar­do­wej tra­sie do pra­cy są przy­naj­mniej dwa sta­no­wi­ska z rowe­ra­mi, co w przy­pad­ku dłuż­szej nie­mo­cy pojaz­du wła­sne­go roz­wią­zu­je pro­blem od ręki. W tej chwi­li sta­cje rowe­ro­we znaj­du­ją się na Bie­la­nach, w Śród­mie­ściu, na Ursy­no­wie i w Wila­no­wie, a do tego docho­dzą funk­cjo­nu­ją­ce już od kwiet­nia wypo­ży­czal­nie na Bemo­wie.

Ewa Kie­dio z Dywi­zu przy sta­cji Vetu­ri­lo

Zło­śli­wi mogli­by rzec w takiej chwi­li, że rowe­rów mamy teraz wię­cej niż ście­żek rowe­ro­wych i nie­dłu­go będzie trze­ba na tych nie­licz­nych ist­nie­ją­cych wydzie­lić kil­ka pasów ruchu, ale nie trać­my wia­ry, że za decy­zją mia­sta o publicz­nych rowe­rach idzie zmia­na w myśle­niu o prze­strze­ni miej­skiej i następ­nym kro­kiem jest zapew­nie­nie wła­ści­wej infra­struk­tu­ry. Poma­rzyć dobra rzecz. A póki co, war­to zare­je­stro­wać się na www​.vetu​ri​lo​.waw​.pl i korzy­stać z sezo­nu rowe­ro­we­go, do cze­go zachę­ca nas Łukasz „Pro­jekt War­sza­wiak” Gar­lic­ki: