dzialamy
| 8 listopada 2012 ]

Ekumenizm katolicko-katolicki

Śro­do­wi­ska kato­lic­kie wyda­ją się obec­nie tak zan­ta­go­ni­zo­wa­ne, że moż­na by się zasta­na­wiać, czy aby wciąż jeste­śmy w jed­nym Koście­le. Jako dro­gę wyj­ścia z tej sytu­acji Dywiz zapro­po­no­wał wspól­ny udział we Mszy świę­tej, a po niej swo­bod­ną roz­mo­wę przy piwie/herbacie, pozwa­la­ją­cą wza­jem­nie się poznać i zoba­czyć w sobie ludzi, a nie wro­gów (tekst Ewy Kie­dio „Kościół do podzia­łu”). Pro­po­nu­je­my, aby w ten spo­sób spo­ty­kać się co mie­siąc w war­szaw­skiej archi­ka­te­drze (po Mszy trze­ba wypa­try­wać dywi­zo­wej eki­py i śmia­ło dołą­czać). O kon­kret­nych ter­mi­nach będzie­my jesz­cze infor­mo­wać. Dla tych spo­tkań przy­ję­li­śmy nazwę „Jed­no z dru­gim”.

Cie­szy­my się też, że nasza ini­cja­ty­wa zain­spi­ro­wa­ła śro­do­wi­ska kra­kow­skie. Pomysł pod­chwy­cił Bła­żej Strzel­czyk w tek­ście „Zrób­my razem Mszę” na por­ta­lu Deon. Owo­cem jest Msza, któ­ra odbę­dzie się 17 listo­pa­da 2012 r. o godz. 16 w bazy­li­ce oo. Domi­ni­ka­nów w Kra­ko­wie. Wię­cej na ten temat w załą­czo­nym poni­żej tek­ście-mani­fe­ście.

Ostat­nia Wie­cze­rza, fresk z XV w., arty­sta nie­zna­ny (Ora­to­rio di San Loren­zo all’Alpe Sec­cio, Boc­cio­le­to, Ver­cel­li, Ita­ly)

Poszukajmy jedności
Tekst inicjatorów wspólnej Mszy w Krakowie

W wie­lu spra­wach się róż­ni­my. Cza­sem może się wyda­wać, że sto­imy „po prze­ciw­nych stro­nach bary­ka­dy”. Przede wszyst­kim jed­nak jeste­śmy mło­dy­mi kato­li­ka­mi i mamy dość bez­sen­sow­nej wal­ki w Koście­le.

Jeśli trzy­ma­li­by­śmy się roz­po­wszech­nio­nych w naszym kra­ju sche­ma­tów i uprze­dzeń, to ten tekst nie miał­by pra­wa powstać. Prze­cież nie jest moż­li­we, żeby pod jed­nym prze­sła­niem pod­pi­sa­li się kato­lic­ki publi­cy­sta i dzien­ni­karz „Gaze­ty Wybor­czej”, przed­sta­wi­ciel „Kościo­ła otwar­te­go” i tra­dy­cjo­na­li­sta. To się nie mie­ści w gło­wie i wyglą­da na zdra­dę śro­do­wisk, z któ­ry­mi jeste­śmy zwią­za­ni.

Nie­ste­ty taka jest smut­na rze­czy­wi­stość Kościo­ła w Pol­sce. Podzia­ły są tak głę­bo­kie, że czę­sto ludzie mają wra­że­nie, iż ci „od Rydzy­ka” albo „od Boniec­kie­go”, czy zwią­za­ni z taką a nie inną litur­gią bądź uję­ciem teo­lo­gii, są wyznaw­ca­mi innej reli­gii. I jed­ni, i dru­dzy chcą mieć mono­pol na bycie „wła­ści­wie wie­rzą­cy­mi”, rosz­cząc sobie wyłącz­ne pra­wo do repre­zen­to­wa­nia Kościo­ła. Nazy­wa­ją sie­bie praw­dzi­wy­mi kato­li­ka­mi, a ina­czej myślą­cych wyklu­cza­ją z wła­snych sze­re­gów. Moż­na odnieść wra­że­nie, że dziś łatwiej dys­ku­to­wać i poro­zu­mieć się z oso­bą nie­wie­rzą­cą, niż z posia­da­ją­cym inne poglą­dy wyznaw­cą Chry­stu­sa.

Nie chce­my uda­wać, że róż­ni­ce mię­dzy nami nie ist­nie­ją. Wręcz prze­ciw­nie - uwa­ża­my, że spór sam w sobie nie jest niczym złym, może być twór­czy. Jed­ność Kościo­ła nie ozna­cza i nigdy nie ozna­cza­ła jakiejś uni­for­mi­za­cji, prze­ciw­nie - Kościół zawsze był sym­fo­nicz­ny, zawsze było w nim miej­sce na pewien plu­ra­lizm. Są kwe­stie, na któ­re trze­ba patrzeć tak samo, by nie wystą­pić prze­ciw jed­no­ści, jed­nak czę­sto zda­rza się, że do nich nie­słusz­nie ura­sta­ją spra­wy dru­go- i trze­cio­rzęd­ne.

Patrząc na to, jak bar­dzo odda­li­li się od sie­bie kato­li­cy z róż­nych śro­do­wisk w naszym kra­ju, jak bar­dzo nie jeste­śmy razem, ale prze­ciw sobie, pomy­śle­li­śmy o potrze­bie „nowe­go ruchu eku­me­nicz­ne­go”. Nie cho­dzi jed­nak o eku­me­nizm mię­dzy­wy­zna­nio­wy, ale o eku­me­nizm wewnątrz Kościo­ła kato­lic­kie­go.

Jak to zro­bić? Jak szu­kać jed­no­ści? Odpo­wiedź wyda­je się być banal­na - po pro­stu skon­cen­tro­wać się na Chry­stu­sie. Na nikim innym. Trud­no jed­nak kon­cen­tro­wać się na Nim, jeśli w kościo­łach i w kato­lic­kich mediach wię­cej jest poli­ty­ki i wza­jem­nych oskar­żeń, niż kazań, świa­dectw i tek­stów, któ­re mogły­by pomóc we wzra­sta­niu w wie­rze.

Nie musi­my wybie­rać mię­dzy „Kościo­łem otwar­tym” a „Kościo­łem oblę­żo­nej twier­dzy”. Tak napraw­dę Kościół jest jed­nym i dru­gim jed­no­cze­śnie. Nie musi­my się nawza­jem wyklu­czać. Wszy­scy się w nim zmie­ści­my. Chrze­ści­ja­nie od wie­ków wyzna­ją w cre­do: wie­rzę „w jeden, świę­ty, powszech­ny i apo­stol­ski Kościół”. Jed­ność jest jed­nym z kon­sty­tu­tyw­nych zna­mion Kościo­ła, widocz­nym na róż­nych płasz­czy­znach - w jego źró­dle (Trój­ca Świę­ta), jed­nym zało­ży­cie­lu (Chry­stus Pan), jed­nej duszy (Duch Świę­ty).

Gdzie dziś poszu­ki­wać jed­no­ści? Przede wszyst­kim tam, gdzie Kościół widzi źró­dło i szczyt swo­je­go życia - w litur­gii Eucha­ry­stii. To tam przy­cho­dzi do nas Chry­stus. To tam jeste­śmy za każ­dym razem zapra­sza­ni do przy­ję­cia Jego miło­ści i poko­ju oraz do dzie­le­nia się nimi z inny­mi ludź­mi. To na Mszy świę­tej pro­si­my: „Panie Jezu Chry­ste, któ­ryś rzekł Apo­sto­łom Two­im: pokój wam zosta­wiam, pokój mój wam daję, patrz nie na grze­chy moje, lecz na wia­rę Two­je­go Kościo­ła, i racz go według Twej woli obda­rzać poko­jem i utwier­dzać w jed­no­ści, któ­ry żyjesz i kró­lu­jesz, Bóg przez wszyst­kie wie­ki wie­ków. Amen”.

Dla­te­go chce­my zapro­sić wszyst­kich - nie­za­leż­nie od tego z jaką „czę­ścią Kościo­ła” się utoż­sa­mia­cie - na Mszę świę­tą, któ­ra odbę­dzie się 17 listo­pa­da o godzi­nie 16.00 w Koście­le ojców Domi­ni­ka­nów w Kra­ko­wie. Po Mszy zapra­sza­my rów­nież na aga­pe.

Głów­nym cele­bran­sem będzie biskup Tade­usz Pie­ro­nek.

Mamy nadzie­ję, że ta Msza będzie impul­sem do otwar­cia nowe­go roz­dzia­łu we wza­jem­nych rela­cjach kato­li­ków w Pol­sce. O to chce­my się wspól­nie modlić.

Zapra­sza­my:

 

  • Dawid Gospo­da­rek - Fun­da­cja św. Grze­go­rza Wiel­kie­go, publi­cy­sta Rebe​lya​.pl
  • Bła­żej Strzel­czyk - dzien­ni­karz i publi­cy­sta kra­kow­skiej „Gaze­ty Wybor­czej” i DEON​.pl
  • Karol Wil­czyń­ski - Insty­tut Ter­tio Mil­len­nio, czło­nek redak­cji „Pres­sji”
  • Piotr Żył­ka - czło­nek redak­cji i publi­cy­sta DEON​.pl