kuriozum
| 30 grudnia 2013 ]

Harry Potter mieszkał w Polsce

Harry Potter mieszka w Polsce, dokładnie rzecz biorąc − na polskiej prowincji. Mówi się na niego Heniek Garncarz, ma lat na oko około siedemnastu, pracuje jako zaopatrzeniowiec i sklepikarz. „Jest drobny, uczesany w grzywkę koloru piasku, z rudawym połyskiem, kiedy patrzyć pod światło. I ma rysy tak delikatne, że prawie jakby pomyślane, a nie zrobione przez ojca i matkę” − taki opis jego fizjonomii znajdziemy w opowiadaniu Jana Rostworowskiego pt. „Harry Potter” publikowanym w „Życiu Literackim” z 19 marca 1972 r.

Dla niewprawnego oka nie będzie w tym może nic podejrzanego. Potrzeba jednak tylko odrobiny czujności, by zauważyć, że coś groźnego czai się w tej postaci nie z żywych ojca i matki zrodzonej. Światło ujawni w dodatku rudawy połysk wokół jego głowy. Co znaczy światło − wiadomo. Po rudości rozpoznajemy zaś smoka z Apokalipsy, który przyjść ma w barwie ognia.

Zresztą i czyny, i słowa świadczą o nim. A rozmawia Harry Potter m.in. o marksizmie. Kto nie wie, czym jest marksizm, podpowiem: jest to synonim słowa „gender”. Rozmowa przebiega tak: „Mówię do Harrego, patrząc na nieziemskie różowości reklamy zachwalającej duński boczek, «Widziałeś kiedy taki kolor na szynce? Nie widziałeś. A on jest, bo się zamarzył temu, co to malował, a potem marzy się tym, którzy ten boczek kupują na śniadanie. I to jest cholerna siła, to marzenie. Bez niego − powiedzmy − kto by tam żonę na zawsze sobie brał? Tak to − powiadam − sztuka działa na życie, nadbudowa figlami miglami ugniata sobie bazę, na co skrzywiłby się marksista». «O, tak», odpowiada Harry Potter”.

Kto wie, czy polski Harry Potter nie okazał się groźniejszy niż jego brytyjski krewny. Życzyć sobie można, by sprawą zajęły się odpowiednie gremia, które po dokonanym już rozpracowaniu sprawy Harry’ego na Zachodzie, bez trudu powinny ustalić powiązanie tych dwóch postaci. Przecieki na temat polskiego Harry’ego pojawiły się już kilka lat temu, czas więc oczekiwać pierwszych wyników dochodzenia.


Numer „Życia Literackiego” z opowiadaniem „Harry Potter” można znaleźć na stronie Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.
Na trop opowiadania Jana Rostworowskiego wpadłam dzięki facebookowej stronie Słownik polsko@polski. Nie należy jednak autorów tej strony obwiniać za treść powyższego komentarza.