widzimy
| 7 lutego 2014 ]

Jego wyzywająca miłość

Miłością wyzywającą, bulwersującą jest miłość Jezusa Chrystusa obejmująca każdego grzesznego człowieka, a więc i mnie.

Niewiele wiem o psychologii czy seksuologii, nie zetknąłem się nigdy z problemem homoseksualizmu. Książka „Wyzywająca miłość” uświadamia mi mój brak wiedzy; ugruntowała mnie w przeświadczeniu, że nie należy sądzić innych, ani też przyjmować za pewnik powierzchownych prawd obiegowych.

Katarzyna Jabłońska i Cezary Gawryś, opisując fenomen homoseksualizmu, są wolni od uprzedzeń czy apriorycznych założeń. Słuchają swoich rozmówców, umożliwiają nam spotkanie z nimi, dotknięcie trudnej rzeczywistości, jaka jest ich udziałem. Problematyka zostaje naświetlona z różnych stron i pogłębiona dzięki zamieszczonym w książce tekstom teologów, psychoterapeutów, psychologów.

Dla mnie szczególnie istotne są rozważania o. Jacka Bolewskiego, jezuity, których tytuł został wykorzystany również jako tytuł książki. Ojciec Bolewski patrzy na zagadnienie homoseksualizmu (a może i szerzej: seksualności człowieka) z perspektywy teologii życia wewnętrznego, a więc dotyka sfery najgłębszej, owego naszego poufałego obcowania z Bogiem, w przeświadczeniu, że jest On miłością. Droga duchowa człowieka zawsze jest drogą osobną, indywidualną. Każdy niesie jakiś swój własny krzyż, który może okazać się darem (ojciec Bolewski pisał swój tekst, zmagając się z ciężką chorobą; myślę więc, że miał prawo mówić o cierpieniu jako o darze). Każdego człowieka należy przede wszystkim wysłuchać i zaakceptować. Najbardziej podstawową akceptacją jest zaakceptowanie grzesznego człowieka przez Boga oraz akceptacja samego siebie bez względu na naszą grzeszność. Ojciec Bolewski pisze: „Tak «wyzywająca» jest miłość Boża, przyjmująca naszą grzeszność! Zaakceptowanie tej miłości przejawia się w akceptacji naszej grzeszności, nie po to, by się w niej pogrążyć, ale by sobie z nią radzić i znosić ją do końca właśnie mocą Bożej miłości”.

Zaakceptować grzeszność swoją i swoich bliźnich, nie akceptując grzechu. Pokonać grzech przez miłość, a nie przez agresję w stosunku do siebie samego lub innych. Polem konfrontacji są więc nie tyle normy etyczne, co nasze serce.

Polski katolicyzm naznaczony jest przewagą życia czynnego nad życiem wewnętrznym – teologii moralnej nad mistyczną. Wyzwaniem pozostaje dla nas zmiana tych proporcji.

Droga modlitwy nie wymaga specjalnego powołania do życia kontemplacyjnego – jest otwarta dla każdego. Nietrudno dziś znaleźć dobre wskazówki dotyczące praktyki modlitwy wewnętrznej. Stale naruszamy zasady chrześcijańskiej moralności, ale także stale towarzyszy nam pragnienie powrotu, pragnienie zjednoczenia z Tym, który nas pierwszy umiłował, z Jego wyzywającą miłością.


Katarzyna Jabłońska, Cezary Gawryś (red.), „Wyzywająca miłość. Chrześcijanie a homoseksualizm”, Biblioteka WIĘZI, Warszawa 2013.