widzimy
| 22 stycznia 2013 ]

Kaas wcieleniem Piaf?

Nowa płyta Patricii Kaas. Szesnaście utworów w aranżacjach Abla Korzeniowskiego. A przede wszystkim odkrywcze interpretacje piosenek Edith Piaf – hołd złożony La Môme w 50. rocznicę śmierci (2013). Po premierze tego materiału francuska prasa obwieściła narodziny nowej gwiazdy – Patricii Piaf.

Płyta. Okładka w trzech kolorach: białym, czarnym i różowym. Uwagę przyciągają fotografie i motyw piórek w dwóch ostatnich kolorach. Wodzi na pokuszenie, by pochylić się nad tym, co kobiece i demoniczne, a zaklęte w muzyce.

Czy utwory Piaf skrywają jeszcze jakąś tajemnicę? Tak! Udowadnia to Kaas, która nie udaje Edith. A jednocześnie traktuje ten projekt z należnym szacunkiem. Wie, że aby śpiewać Piaf, trzeba mieć pewien bagaż życiowych doświadczeń. Dla Patricii ta płyta jest szczególna. To nie tylko hołd złożony artystce, to przede wszystkim nowe, własne interpretacje wybranych utworów. Zachwycona muzyką do „Samotnego mężczyzny” (nominacja do Złotego Globu), Kaas zaprosiła do współpracy Abla Korzeniowskiego (na płycie jego kompozycja – „Song for the Little Sparrow”!). Aranżacje w wykonaniu Royal Philharmonic Orchestra nadają piosenkom znanym, takim jak „Padam, padam”, „La belle histoire d’amour”, „Mon Dieu”, „Milord”, „La vie en rose” czy „Non, je ne regrette rien”, inną oprawę, zaskakującą świeżością spojrzenia na – wydawałoby się – ograny temat. Bogate instrumentarium, z pięknymi solowymi partiami altówki, wiolonczeli, kontrabasu, akordeonu czy thereminu, i przede wszystkim wyjątkowy, głęboki, przeszywająco-zmysłowy głos Kaas sprawiają, że utwory odkrywa się na nowo. Muzycznie to podróż po życiu człowieka – są tu i subtelnie kobiece, erotyczne nuty, i przepełnione bólem frazy. Czysty przekaz emocji.

Kaas i Korzeniowskiemu udało się stworzyć wyjątkową płytę. Dzieło na pewno wielowarstwowe, którego niuanse odkrywa się za każdym przesłuchaniem. W zachwyt wprawia harmonia między wokalistką a muzykami. Wielość motywów i wielość nastrojów sprawiają, że płyty nie sposób wyjąć z odtwarzacza przez długi czas. Dla tych, którzy doceniają przede wszystkim uroki muzyki wykonywanej na żywo – dobra wiadomość: Patricia Kaas zaśpiewa Piaf podczas dwóch koncertów w Polsce (23 IV w Warszawie, 24 IV we Wrocławiu). Jedno jest pewne: czy to słuchając płyty, czy delektując się muzyką na koncercie, spotkasz prawdziwą damę francuskiej piosenki. Patricio Kaas, chapeau bas!