lokum
| 26 czerwca 2012 ]

Kopnij zośkę

Staruszek popychający laską deskorolkę albo turlający zośkę po chodniku? – niekoniecznie. Prędzej grający w bule albo uprawiający nordic walking zgodnie z zasadami sztuki. Impreza zapowiadająca powstanie Skweru Sportów Miejskich przy zbiegu ulic Górczewskiej i Konarskiego przyciągnęła chyba wszystkie pokolenia. W niedzielę 24 czerwca dawno już zapomniane gry i zabawy wróciły na scenę. Guma, kapsle, jo-jo, gra w państwa (te państwa ze scyzorykiem) może nie są zbyt widowiskowe, ale kilkanaście lat temu wypełniały cały mój czas spędzany na podwórku.

Było też trochę sztuki – czyli footbag freestyle, u nas znany jako zośka. Niby warszawska powojenna zabawa, ale obecny sportowy kształt nadano jej w Stanach Zjednoczonych w latach 70., prawdopodobnie zupełnie niezależnie od naszej rodzimej wersji. W footbag freestyle liczy się precyzja, szybkość i fantazja przy wymyślaniu kombinacji trików. W połączeniu z muzyką daje wrażenie tańca – partnerkę trzeba prowadzić zdecydowanie, a przy tym bardzo delikatnie.

Siłą tej, jak i innych prezentowanych na Skwerze aktywności jest ich wymiar społeczny. Nie tylko wymagana jest odpowiednia liczba osób, ale potrzebna jest również grupa motywująca. Wiadomo – łatwiej się spotkać z przyjacielem-komputerem, niż ćwiczyć w samotności. Dlatego czekam na ściankę wspinaczkową i tor do gry w bule, a zośka zaraz będzie w torbie listonosza.


Skwer Sportów Miejskich ma być częścią większego przedsięwzięcia – budowy akademickiego Osiedla Przyjaźń 2.0. Inwestycja budzi oczywiste kontrowersje: czy osiedle zachowa swój kameralny charakter, co się stanie z obecnymi mieszkańcami domków, ile będzie kosztowało utrzymanie całego kompleksu itp.