kuriozum
| 17 maja 2013 ]

Modlitwa na granulkach dosercowych

Maj, mie­siąc poświę­co­ny poboż­no­ści maryj­nej, wyda­je się szcze­gól­nie dobrym cza­sem, by czy­tel­ni­kom Dywi­zu przed­sta­wić pro­dukt o nazwie Mise­ri­kor­dy­na. Spe­cy­fik ten zna­leźć moż­na w skle­pi­kach para­fial­nych. Na ety­kie­cie czy­ta­my, co nastę­pu­je. „59 gra­nu­lek doser­co­wych. Pod­miot odpo­wie­dzial­ny: Ecc­le­sia Roma­no-Catho­li­ca. Wytwór­ca: Wydaw­nic­two św. Sta­ni­sła­wa BM. Pomy­sło­daw­ca: Gdań­skie Semi­na­rium Duchow­ne”. Każ­de opa­ko­wa­nie Mise­ri­kor­dy­ny zawie­ra: róża­niec, obra­zek z Jezu­sem Miło­sier­nym, ulot­kę infor­ma­cyj­ną.

Fot. Mar­cin Kie­dio

Ana­li­za rysun­ku na opa­ko­wa­niu roz­wie­wa wąt­pli­wo­ści co do tego, jaki styl w sztu­ce naj­bar­dziej ceni się w Koście­le (a w każ­dym razie w gdań­skim semi­na­rium) – ser­ce w koro­nie cier­nio­wej zosta­ło przed­sta­wio­ne z nie­zwy­kłą dba­ło­ścią o realizm i wia­ry­god­ne odda­nie szcze­gó­łów ludz­kiej ana­to­mii. Uwa­gę zwra­ca fio­le­to­wa żyła płuc­na, w odpo­wied­nich miej­scach zna­la­zły się też żyła głów­na dol­na i żyła głów­na gór­na. Sama zaś nazwa Mise­ri­kor­dy­na nie tyl­ko dowo­dzi zna­jo­mo­ści łaci­ny, ale tak­że świad­czy o potęż­nej sile kre­acyj­nej i gib­ko­ści języ­ko­wej. Doce­nić trze­ba też sub­tel­ny, deli­kat­nie humo­ry­stycz­ny zwią­zek mię­dzy 59 gra­nul­ka­mi doser­co­wy­mi a 59 pacior­ka­mi różań­ca.
Dzię­ki Mise­ri­kor­dy­nie może­my być pew­ni, że pol­ski Kościół dobrze roz­po­zna­je swą pod­sta­wo­wą gru­pę doce­lo­wą, spraw­nie kie­ru­je swo­je prze­sła­nie do ludzi star­szych i cho­rych, dla któ­rych tema­ty­ka far­ma­ceu­tycz­na jest szcze­gól­nie bli­ska. Z cie­ka­wo­ścią cze­ka­my na pro­po­zy­cje skie­ro­wa­ne do pozo­sta­łych grup odbior­ców.

Przed uży­ciem zapo­znaj się z tre­ścią ulot­ki dołą­czo­nej do opa­ko­wa­nia bądź skon­sul­tuj się z leka­rzem lub far­ma­ceu­tą, gdyż każ­dy lek nie­wła­ści­wie sto­so­wa­ny zagra­ża Two­je­mu życiu lub zdro­wiu.

Uwa­ga: Dywiz nie pro­wa­dzi sprze­da­ży Mise­ri­kor­dy­ny.