kuriozum
| 19 września 2013 ]

Obudzić olbrzyma

„Istot­ne jest wyko­rzy­sta­nie ogrom­ne­go poten­cja­łu ludzi świec­kich, by w Koście­le nie ist­niał podział na stro­nę czyn­ną i bier­ną” – mówił kard. Kazi­mierz Nycz pod­czas kon­fe­ren­cji nt. II Kon­gre­su Nowej Ewan­ge­li­za­cji. Na tej samej kon­fe­ren­cji bp Grze­gorz Ryś przy­po­mniał odno­szą­ce się do para­fii okre­śle­nie „uśpio­ny olbrzym”. „Obu­dzić olbrzy­ma to zna­czy obu­dzić świec­kich w para­fii, bo świec­cy są pod­mio­tem życia para­fial­ne­go” – mówił.

II Kon­gres Nowej Ewan­ge­li­za­cji pod hasłem „Obu­dzić olbrzy­ma” poświę­co­ny życiu w para­fii roz­po­czy­na się dziś w War­sza­wie.

Jako mate­riał ilu­stru­ją­cy życie para­fial­ne, obec­ność w nim osób świec­kich i prze­ni­ka­nie się ich świa­ta ze świa­tem duchow­nych załą­czam zdję­cie z jed­nej z para­fii w Nowym Sączu. Za budze­nie olbrzy­ma tym bar­dziej trzy­mam kciu­ki.

Dodane kilka godzin później:

W dys­ku­sji na temat powyż­sze­go zdję­cia, toczą­cej się na Face­bo­oku, o. Grze­gorz Kra­mer napi­sał: „Rok pra­co­wa­łem w tym koście­le, więc wiem, jaka jest gene­za tej tablicz­ki. To kościół NSPJ, tzw. kole­jo­wy w Nowym Sączu (http://​kole​jo​wa​.pl/). Nie wiem, jak jest dziś, ale wte­dy do kościo­ła cho­dzi­ło 110% ludzi! Sta­li wszę­dzie na dwo­rze, w środ­ku, i w zakry­stii wła­śnie, któ­ra jest maciu­peń­ka. Nie muszę mówić, jak wyglą­da uczest­nic­two w Eucha­ry­stii w takim miej­scu. Jeden z pro­bosz­czów w koń­cu spra­wę upo­rząd­ko­wał. I tyle. Para­fia ma się dobrze, żyje, jest w niej mnó­stwo grup, od dzie­ci do ludzi star­szych i śred­nie poko­le­nie. Do kan­ce­la­rii moż­na przyjść o każ­dej porze dnia. Więc pro­szę nie wycią­gać z tej tablicz­ki pochop­nych wnio­sków”.

Bar­dzo cie­szy mnie, że spra­wa przed­sta­wia się w taki wła­śnie spo­sób. Przy takiej gene­zie życzę koniecz­no­ści zawie­sze­nia podob­nych tabli­czek tak­że innym para­fiom. Nie było moim celem tro­pie­nie jakiejś kon­kret­nej „złej para­fii”, co może jed­nak nie dość dobrze wybrzmia­ło. Zdję­cie mia­ło w moim zamie­rze­niu wymo­wę meta­fo­rycz­ną, obra­zu­jąc sym­bo­licz­ny mur wyra­sta­ją­cy mię­dzy świec­ki­mi a duchow­ny­mi. Nie­za­leż­nie od sytu­acji w nowo­są­dec­kiej para­fii sam pro­blem pozo­sta­je aktu­al­ny. Tym­cza­sem II Kon­gres Nowej Ewan­ge­li­za­cji ruszył z dużą mocą i wiel­kim zaan­ga­żo­wa­niem tak świec­kich, jak duchow­nych.