kuriozum
| 24 lipca 2012 ]

Ornat Bombadila

I Kościół ma swój dizajn, a dizajn ten ma swe wzloty i upadki. Ocenę, do której kategorii zaliczyć ten ornat o inspiracjach wyraźnie franciszkańskich w treści, pozostawiamy czytelnikom. Jedno jest pewne: gdyby Tom Bombadil przyjął święcenia, nosiłby się właśnie tak. Strój ten akcentowałby wartości niesione przez ulubioną jego piosenkę: „Ding i dong, hop w snop − wierzbo wydziwillo!”. Skrzętnie ukrywamy twarz nosiciela ornatu, który jak przypuszczamy jest człowiekiem zacnym i wesołym w sercu.

Więcej o dizajnie w Kościele: „Więź” 4/2012: „Boski dizajn”