kuriozum
| 24 listopada 2012 ]

Papież i zwierzęta

Znów zamieszanie wokół papieża Benedykta XVI. Tym razem za sprawą wołu i osiołka. Serwis TVN24 umieścił na swojej stronie artykuł pod rozdzierającym tytułem „Szopki opustoszeją? Papież twierdzi, że zwierząt nie było”.

Jak się okazuje, to poczucie zagrożenia i katastrofy wiszącej nad bożonarodzeniowymi szopkami przypisać trzeba słowom papieża z jego najnowszej książki „Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo”. Benedykt XVI napisał w niej, że w Ewangeliach nie wspomina się o tym, żeby przy narodzeniu Jezusa w stajni obecne były zwierzęta. Tradycję umieszczania ich przy żłóbku zawdzięczamy najpewniej powiązaniu wydarzenia Narodzin ze słowami Księgi Izajasza: „Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela” (Iz 1,3).

Wydaje się, że absencja zwierząt przy żłobie jest sprawą marginalną wobec Tajemnicy Wcielenia. Dziennikarze czołowych polskich mediów twierdzą jednak inaczej. Na stronie TVN24 czytamy: „Słowa Benedykta XVI prasa uznała za jeden z najbardziej interesujących czy wręcz sensacyjnych fragmentów ostatniej części jego trylogii o Jezusie. Na łamach gazet rozpoczęła się nawet dyskusja, czy to oznacza, że figurki zwierząt powinny zniknąć z szopek”. Nie poddając się nastrojom przerażenia wobec straszliwej dekonstrukcji dokonanej na szopce, żywię nadzieję, że papież przygotował jednak w swej książce większe atrakcje teologiczne.

Na ten temat pisał także Andrzej Macura na portalu wiara.pl:

„Z początku nie bardzo wierzyłem, że ktoś może widzieć w tym problem. Dopiero gdy pod redakcją Gościa Niedzielnego zobaczyłem samochód TVN, dotarło do mnie, że faktycznie dla niektórych to sensacja”.

Po lekturze

Kilka zdań już po lekturze książki Benedykta XVI można znaleźć na blogu teologicznym Kleofas. Wypowiadają się: Ewa Kiedio, Tomasz Ponikło, Robert M. Rynkowski.