dzialamy
| 21 stycznia 2015 ]

Seks nie brzydzi i nie wstydzi

− Dlaczego warto praktykować naukę Kościoła o seksie? − pyta Błażej Strzelczyk w „Tygodniku Powszechnym” (1/2015).
Ewa Kiedio odpowiada na to: − Bo nikt tak wiele nie mówi o prawdziwej jedności między osobami. Mam poczucie, że świat brzydzi się ciała – zobacz, jak ludzie reagują na mówienie o obserwacji śluzu związanej z NPR. W Kościele mówi się otwarcie o fizjologii. Bo przecież nie ma się czego wstydzić.

Wywiad „Nie ma się czego wstydzić”, z którego pochodzi powyższa wymiana zdań, to niejedyne źródło, z którego możecie się dowiedzieć, co o seksie, małżeństwie, przyjemności i nauce Kościoła w tym obszarze myślą Ewa i Marcin Kiediowie z „Dywizu”. Poniżej przedstawiamy zestawienie wypowiedzi z ostatniego czasu.

Wywiad w "Tygodniku Powszechnym"

Czym jest i co daje wspólna modlitwa? Bolesne zanikanie „ja” przeradzające się w „my” − jak przebiegał ten proces? Granica pomiędzy wspieraniem współmałżonka we wzrastaniu a urabianiem go na własną modłę. Takie zagadnienia pojawiały się podczas spotkania w dominikańskim duszpasterstwie w Lublinie wokół książki „Osobliwe skutki małżeństwa”. Ewę i Marcina wśród salw śmiechu przepytali Małgorzata i Krzysztof Dąbrowscy.

„Jeśli dopuszczenie męża do mojego ciała (i duszy!) w pełnym świetle mnie nie peszy, któż może zabronić mi zamontować w sypialni najmocniejszy reflektor? Wskazania Kościoła nie określają liczby dozwolonych watów” − pisze Ewa Kiedio w styczniowym numerze miesięcznika „W Drodze”. Redakcja spytała, co wolno w małżeńskiej sypialni, należy więc przestrzec, że mowa jest i o pozycjach, i o gadżetach, a na dodatek o orgazmie jednoczesnym, do którego zachęca Karol Wojtyła.

Miesięcznik "W Drodze" 1/2015

W „Pytaniu na śniadanie” (TVP2) Ewa i Marcin mówili o tym, czy Kościół bardzo ingeruje w życie seksualne katolików. Nagranie jest do obejrzenia na stronie programu.

Screen z programu "Pytanie na śniadanie" (TVP2)

Najobszerniejsze omówienie tematu małżeństwa okiem Ewy Kiedio przynosi książka „Osobliwe skutki małżeństwa”. Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny kwartalnika „Więź” i autor książki „Parami do nieba”, pisze o niej:

Książka Ewy Kiedio to pociągająca eseistyczna medytacja o sakramencie małżeństwa. Pociągająca – bo gdy się ją czyta, to aż się chce żenić, by móc doświadczyć tego, o czym pisze autorka. Przenikają się w tej książce erotyka i mistyka, fizyczność i duchowość, eros i agape, zwyczajność i misterium. Jest to zarazem medytacja eseistyczna – bo napisana w osobistym tonie, zrozumiale i pięknie. Spotykają się na kartach tej książki Fiodor Dostojewski i Kabaret Starszych Panów; fragmenty Pieśni nad Pieśniami przeplatają się z tekstami rockowych zespołów Frühstuck i Armia; słowa papieży współbrzmią z dialogami z serialu Ranczo; wielcy prawosławni myśliciele sąsiadują z bohaterami filmu Shrek. A pod umiejętnym piórem Ewy Kiedio nie jest to żaden miszmasz, lecz spójna całość.

Ewa Kiedio, "Osobliwe skutki małżeństwa"