kuriozum
| 1 września 2014 ]

Sprawdzono, ile trwa wieczność

Na sta­cji ben­zy­no­wej zna­la­złam swe­go cza­su cie­ka­wost­kę: róż­no­ko­lo­ro­we róże, a obok napis obja­śnia­ją­cy ich wyjąt­ko­wość: „Natu­ral­ne kwia­ty wiecz­nie świe­że”. Obok napi­su pierw­sze­go był i dru­gi: „2 lata mini­mum”. Wrę­cza­jąc taki kwiat, wypa­da­ło­by jesz­cze zain­to­no­wać popu­lar­ny prze­bój gru­py Ich Tro­je odzna­cza­ją­cej się zawsze bły­sko­tli­wo­ścią i lapi­dar­ny­mi uję­cia­mi naj­głęb­szych egzy­sten­cjal­nych tre­ści: „Zawsze z Tobą chciał­bym być, przez całe lato”. Rede­fi­ni­cja wiecz­no­ści jak­by podob­na. Ufam, że ta moda nie dotar­ła gdzieś wyżej i że z życiem wiecz­nym wszyst­ko po sta­re­mu.