dzialamy
| 23 grudnia 2013 ]

Ubodzy, was to spotkało…

W sobotę 21 grudnia po raz piąty odbyła się „Wigilia z Ubogimi” organizowana przez Wspólnotę Sant’Egidio w kościele Wszystkich Świętych. Jak co roku były wspólne rozmowy przy stole, łamanie się opłatkiem, pierogi i karp wnoszone przez kelnerów, a przede wszystkim to, na co Sant’Egidio kładzie najmocniejszy akcent − próba budowania przyjaźni. Na stronie wspólnoty można przeczytać: „Nie mamy żadnej recepty na bez­dom­ność, nie pró­bu­jemy zastę­po­wać pra­cow­ni­ków socjalnych, a pod wzglę­dem efek­tyw­no­ści nie dora­stamy zapewne do pięt wielu innym gru­pom, które regu­lar­nie opiekują się bez­dom­nymi. Chcemy jed­nak robić to, co potra­fimy i możemy − sta­rać się zaprzy­jaź­nić z bez­dom­nymi, któ­rzy zazwy­czaj doświad­czają jedy­nie pogardy. Wysłu­chać ich histo­rii, razem pożarto­wać, dać poczu­cie, że ktoś o nich pamięta i chce poświę­cić im odro­binę swego czasu”.

Kard. Kazimierz Nycz: "Ta wigilia to dzieło osób świeckich, wspólnoty Sant'Egidio. W Kościele wciąż roli świeckich nie doceniamy". Fot. Marcin Kiedio

Żeby uchwycić niezwykłość tego wydarzenia, cytujemy fragmenty wypowiedzi osób ze wspólnoty Sant’Egidio i wolontariuszy obecnych na wigilii.

Magdalena Wolnik: Każdemu z ubogich wręczamy imienne zaproszenie, ale zawsze pojawiają się także osoby, które usłyszały od kogoś o tym wydarzeniu i dla wszystkich staramy się znaleźć miejsce.
Pamiętam, jak to było, gdy pierwszy raz organizowaliśmy wigilię pięć lat temu. W tym czasie to my krążyliśmy po dworcu w poszukiwaniu bezdomnych. Ochroniarze robili sobie z nas żarty: „Pani, tu ostatni bezdomny zmarł tydzień temu”. Ostatecznie udało się zaprosić dwadzieścia osób, z którymi zdążyliśmy się zaprzyjaźnić.
Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy czy przyjdą, czy może sami zjemy to, co przygotowaliśmy. Okazało się, że wszyscy przyszli, a każdy z gości przyprowadził kolegę. Było czterdzieści osób, dokładnie tyle, ile byliśmy w stanie posadzić przy stole i na ile mieliśmy przygotowane jedzenie. Z roku na rok rośnie między nami przyjaźń, a zarazem rośnie też sama wigilia. W tym roku sala pękała w szwach, było dwustu gości. (z wywiadu „Wszystko zaczyna się od przyjaźni”, źródło: magazyn „Kontakt”)

Smażonego karpia, barszcz z uszkami i pierogi wnosili na stoły kelnerzy. Fot. Marcin Kiedio

Karol Wędołowski: Z każdym rokiem wraz z liczbą gości rośnie też liczba osób, które chcą nam pomóc. Nie jesteśmy w stanie przygotować wszystkiego własnymi siłami. Koniec końców, do pomocy przy wigilii w tym roku zgłosiło się ponad dwieście osób, które usługiwały do stołu, przygotowywały prezenty i jedzenie, dekorowały salę czy śpiewały kolędy. (z wywiadu „Wszystko zaczyna się od przyjaźni”, źródło: magazyn „Kontakt”)

Część prezentów była mocno sprofilowana. Członkowie Sant'Egidio dzięki cotygodniowym spotkaniom z bezdomnymi wiedzą, jakie są ich aktualne potrzeby. Fot. Marcin Kiedio

Misza Tomaszewski: Nie mam złudzeń. Ich naznaczone cierpieniem twarze – Joli, Moniki, Grzegorza, pani Janeczki, pana Aleksandra, pana Mariusza, dwóch panów Henryków, pana Krzysztofa, pani Krystyny – bardziej niż moja przypominają oblicze „Pana niebiosów obnażonego”, który – pamiętajmy o tym i w Boże Narodzenie – po raz drugi obnażony zostanie na Golgocie. Chrystus ubogi, Chrystus bezdomny, Chrystus śmierdzący, Chrystus milczący w upokorzeniu lub, przeciwnie, nachalnie dopominający się o moją uwagę. (z tekstu „Zamiast życzeń. Wigilia z Ubogimi”, źródło: magazyn „Kontakt”)

Rozstrzał tematów przy stołach był szeroki: od punktów pomocy, przez przepisy kulinarne, po działania papieża Franciszka. Fot. Marcin Kiedio

Ewa Kiedio: Bezdomni witani serdecznie, przytulani, prowadzeni do przygotowanych dla nich, oznaczonych imiennie miejsc i obsługiwani przez kelnerów – na „Wigilii z Ubogimi” działy się rzeczy niezwykłe. Twarze tych, którzy zajmowali miejsca przy stołach, poorały najróżniejsze historie. Ten obraz połączył się z zaintonowanymi przez scholę słowami kolędy: „Ubodzy, was to spotkało witać Go przed bogaczami”. (z artykułu „Przy stole z bezdomnymi” publikowanego na stronie „Gościa Niedzielnego)

Kontakt dla tych, którzy chcieliby włączyć się w działania Wspólnoty Sant’Egidio: santegidio.​waw@​gmail.​com.