widzimy
| 6 sierpnia 2013 ]

W świecie chasydów, czyli jak „Wypełnić pustkę”

Chcesz kupić nowy piec, a nie masz się kogo pora­dzić? Pra­gniesz wstą­pić w zwią­zek mał­żeń­ski? W obu przy­pad­kach idziesz do rabi­na. To on poma­ga poznać praw­dę o świe­cie. Myli się ten, kto sądzi, że to obraz reli­gij­ne­go znie­wo­le­nia. Naj­waż­niej­szy cha­syd poprzez zada­wa­nie pytań potra­fi spra­wić, że nauczysz się wyra­żać sie­bie. Doj­rze­jesz. Tak wyglą­da życie według reli­gij­nych naka­zów. Nadal funk­cjo­nu­je tu insty­tu­cja swa­tów.

Doświad­cza tego młod­sza sio­strzycz­ka Ester, Shi­ra − boha­ter­ka fil­mu „Wypeł­nić pust­kę”. Wła­śnie wkra­cza w doro­słość. Razem ze swat­ką odwie­dza super­mar­ket, a tam w dzia­le z nabia­łem widzi kan­dy­da­ta na męża, z któ­rym nie­dłu­go ma się wybrać na pierw­szą rand­kę. Jest tym sza­le­nie pod­eks­cy­to­wa­na, swo­ją rado­ścią dzie­li się z Ester, ta udzie­la jej rad. Star­sza sio­stra już jest mężat­ką, spo­dzie­wa się dziec­ka.

Poprzez uczest­nic­two w codzien­nych wyda­rze­niach, roz­mo­wach człon­ków rodzi­ny, oglą­da­niu zwy­kłych zajęć, zwra­ca­niu uwa­gi na deta­le obser­wu­je­my oby­cza­je cha­sy­dów. Ruty­nę zwy­kłe­go reli­gij­ne­go życia prze­ła­mu­je świę­to­wa­nie Purim, śmierć człon­ka rodzi­ny, naro­dzi­ny dziec­ka, ślub…

Bar­dzo waż­ne są tutaj roz­mo­wy i sztu­ka sta­wia­nia pytań. Jesz­cze waż­niej­sze oka­zu­je się okre­śle­nie wła­snych pra­gnień i celów w życiu, zde­rze­nie powin­no­ści wobec rodzi­ny z oso­bi­sty­mi marze­nia­mi o szczę­ściu. W fil­mie „Wypeł­nić pust­kę” Ramy Bur­sh­te­in sce­ny humo­ry­stycz­ne prze­pla­ta­ją się z tymi poważ­ny­mi, a prze­ni­ka­ją­ce ser­ce woła­nie do Boga z rado­snym cele­bro­wa­niem życia wśród śpie­wów i przy winie. Nie­wąt­pli­wie wiel­kim atu­tem fil­mu są bar­dzo dobre zdję­cia i wręcz genial­na muzy­ka.

Dla filo­se­mi­tów obraz ten to czy­sta przy­jem­ność, dla pozo­sta­łych – fascy­nu­ją­ca podróż do intym­ne­go świa­ta, w któ­rym regu­ły życia okre­śla reli­gia. Przez 87 minut każ­dy ma szan­sę doświad­czyć tego, że moż­na wypeł­nić pust­kę…