kuriozum
| 15 października 2012 ]

Warszawiak po krakowsku

W dzisiejszych czasach królują przeróbki i… przeróbki przeróbek. Za utwór „Nie masz cwaniaka” zabrało się tym razem Duszpasterstwo Dominikańskie Beczka z Krakowa – z nieskrywanymi odniesieniami do Projektu Warszawiak. Jedni twierdzą, że jest zabawnie i profesjonalnie, inni, że wręcz przeciwnie. O swoim dystansie do Projektu Warszawiak już kiedyś pisałam (tekst „Warszawko ma”). Pomysł Beczki podoba mi się znacznie bardziej – poprzez wprowadzenie podwójnego już cudzysłowu oddalamy się na tyle od pierwowzoru, że zastanawianie się nad samym etosem warszawiaka i jego zniekształceniami nie ma sensu (pomijając już fakt, że w międzyczasie zawędrowaliśmy do Krakowa). Pozostaje sam rzut oka (przymrużonego nieco i mrugającego do odbiorcy) na społeczeństwo, którego nieodłączną składową stał się oczywiście hipster. Wielkich zamysłów w stylu dotarcia do „autentycznych śladów przeszłości” (co deklarował Projekt Warszawiak) tu nie ma, więc szczęśliwie możemy po prostu pośmiać się z kontrolowanego kiczu i pomyśleć, czy nie warto poznać twórców pomysłu, udając się do Beczki.